Ego a trening

Egolifting

Tak jak większość z Was pamięta doskonale swoje początki na siłowni, ja również mam je w głowie…Ta chwila utkwiła mi w pamięci nie tylko dlatego bo był to przełomowy moment w moim życiu i od tamtego momentu wiele się pozmieniało, ale też ze względu na ilość błędów, które popełniałam. Każdy sport wymaga doskonalenia swoich umiejętności oraz rozwijania się w tej dziedzinie… Myślę, że niemożliwe jest od razu po pierwszym dniu na siłowni podnosić bardzo dużych ciężarów, mając przy tym świadomość swojego ciała oraz poprawności wykonywania ćwiczeń. Choć tak jak wiele jest genów warunkujących dane cechy w sylwetce, tak wiele jest osób, które zwyczajnie są lepiej przystosowane do podnoszenia ciężarów… są silniejsi, bardziej mobilni i świadomi swojego ciała niż inni bywalcy siłowni. Niektórzy przychodzą na siłownię bezinteresownie, aby lepiej się poczuć lub delikatnie doszlifować swoją sylwetkę przed latem. Są również i tacy, którzy poprzez swoje regularne treningi i ciężką pracę oczekują wysokich wyników i sukcesów.
Nie zważając na postawione sobie cele każdy ćwiczący powinien pamiętać o zdrowym rozsądku i ćwiczeniu w miarę swoich możliwości i umiejętności…

Wykonując swój trening któregoś dnia pewnie zauważyłeś, że obok Ciebie ćwiczy osoba, która wygląda na osobę początkującą albo co najmniej mało doświadczoną. Wspomniany ćwiczący jest na sali z umięśnionym kolegą, który widać, że ma trochę stażu na siłowni… Wykonują oni wyciskanie sztangi na ławce prostej na klatkę piersiową. Wszystko byłoby świetnie, gdyby nie fakt, że waga oraz umiejętności dwóch bywalców siłowni są odmienne, a oni wyciskają tym samym ciężarem. Gdyby tego było mało silniejszy kolega rzuca drugiemu wyzwanie zrobienia takiej samej ilości powtórzeń, którą on właśnie wykonał.  Zauważasz, że chudszy kolega zupełnie sobie nie radzi z założonym obciążeniem, ale przecież gdyby nie podniósł tyle co drugi byłby co najmniej gorszy. W skutek czego kompletnie traci pozycję i próbuje pokonać założony na sztangę ciężar ostatkami sił.
Czy taka sytuacja wygląda znajomo???

Dlaczego ludzie samowolnie narażają się na krzywdę i różnego typu kontuzje… Czy robią to nieświadomie, aby zaimponować innym, czy może samemu sobie? Często pomimo świadomości braku siły, nakładają sobie jeszcze większe obciążenie, w skutek czego potocznie mówiąc „łamią” się pod sztangą. Owszem, jestem zwolenniczką treningu siłowego i podnoszenia dużych ciężarów. Jednak czy tędy droga? Czy warto rzucać się na głęboką wodę zamiast powoli małymi kroczkami iść do celu?  Podnoszenie za dużych ciężarów jedynie po to, aby wywołać pozytywne wrażenie na innych ludziach posiada swoją nazwę, mianowicie jest to EGO LIFTING…
…i nie mylcie tego ze słynnym powiedzeniem „wychodzenia ze strefy komfortu”.

 

Krótka analiza egoliftingu

 

Podnoszenie dużych…za dużych ciężarów na nasze możliwości to lekkomyślność. Dlatego osoby, które to robią wspomagają się na wszelakie sposoby. Nie skupiając się przy tym na zachowaniu neutralnej pozycji kręgosłupa i generalnie dobrej i bezpiecznej pozycji. Zanim przejdę do najważniejszego, czyli skutków ubocznych takiego ćwiczenia, przydałoby się przytoczyć parę prostych przykładów zachowań egolifterów na siłowni.

1) wykonywanie półruchów – w sytuacji, gdy coś jest dla nas zbyt ciężkie, a mięśnie, które powinny pracować przy danym ćwiczeniu są za słabe jedną z częstych błędów jest wykonywanie skróconych powtórzeń. Przykładowo, ćwiczący wykonuję uginanie przedramion ze sztangą na biceps z bardzo dużym ciężarem i jest to zwyczajnie za dużo jak na jego możliwości. Ćwiczący „idzie na łatwiznę” i wykonuje ruch połowiczny np bez maksymalnego rozciągnięcia mięśnia w dolnej fazie ruchu. Połowiczne ruchy mogą skutkować skróceniem mięśnia.

2) Oszukiwanie – poza niepełnymi ruchami są też inne sposoby na ułatwienie sobie ćwiczenia… Podczas wyciskania sztangi nad głowę w pozycji stojącej (Over head press) przy za dużych ciężarach często można zaobserwować brak kontroli nad mięśniami brzucha, a w konsekwencji przeprost odcinka lędźwiowego, złą pozycję łopatek i inne tego typu błędy. Przy Over head press zaobserwować można również wspomaganie ruchu poprzez wybicie z nóg, gdzie przy tym typie ćwiczenia zabrania się wykonywania takich ruchów. Jest to dozwolone jedynie przy ćwiczeniu noszącym nazwę Push press, gdzie wykorzystanie siły nóg dla nadania prędkości początkowego ruchu sztangi jest wręcz wskazane. Podobna sytuacja zachodzi przy ćwiczeniach na biceps stojąc, gdzie ćwiczący zarzuca sztangę bądź hantle biodrami do góry.

Wytrącenie z poprawnej pozycji przy zbyt dużych obciążeniach można zaobserwować podczas większości ćwiczeń np :
* Bench Press (utrata prawidłowej pozycji łopatek na ławce)
* Squat (utrata neutralnej pozycji kręgosłupa – buttwink)
* Pompki na poręczach (utrata prawidłowej pozycji łopatek)
* Dead lift ( utrata neutralnej pozycji kręgosłupa – zaokrąglone plecy)

Skutki

Trening oporowy może mieć wiele korzyści, jednak gdy większość ćwiczeń wykonuje się niepoprawnie bardzo łatwo o kontuzję. Siłownia, tak jak jazda samochodem wymaga chociażby podstawowej wiedzy oraz myślenia, aby w pełni bezpieczny sposób móc „jechać” do swojego celu. Zdaję sobie sprawę, że nasze ego potrafi być często ponad zdrowym rozsądkiem, jednak czy czasem nie warto trochę zwolnić?

Ćwiczenie w nieodpowiedzialny sposób i niedbałość o technikę podczas treningu może doprowadzić do wielu poważnych kontuzji takich jak naderwania czy naciągnięcia mięśni, zwichnięcia lub podwichnięcia stawów, które mogą wykluczyć nas z treningów na dłuższy okres czasu.

Siłownia to miejsce w którym usprawniamy swoje ruchy i ciało, a nie upośledzamy wzorce ruchowe i zaburzamy balans mięśniowy. Zamiast skupiać się na załadowanej po brzegi sztandze, skup się na prawidłowej technice i powoli, małymi kroczkami pracuj nad ładowaniem sztangi bez tracenia przy tym na technice. Jeśli to jak mocno załadowana jest sztanga jest dla Ciebie priorytetem… to możesz być pewien, że jedyne co nie ucierpi to Twoje ego…

 

Randzio - parę słów o autorze:

Jestem Paulina. Interesuję się treningiem siłowym, kształtowaniem sylwetki oraz dietetyką w sporcie. W skrócie. Zdrowo jem, dźwigam, rozwijam pasję.

Zobacz pozostałe posty tego autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *