Długotrwała głodówka – jakie są efekty? - Testosterone Wiedza

Kategorie

Najczęściej czytane

Długotrwała głodówka – jakie są efekty?

Zdjęcie: Thought Catalog, Unsplash

 

W ostatnich dekadach obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania zdrowotnymi aspektami postu. Największą popularność zyskał tak zwany post przerywany, polegający na powstrzymywaniu się od jedzenia przez okres od szesnastu do trzydziestu sześciu godzin. Jednak w ostatnim czasie świat nauki coraz uważniej przygląda się „postowi długotrwałemu”. Jest to znacznie bardziej wymagająca forma interwencji żywieniowej, charakteryzująca się świadomym ograniczeniem lub całkowitą rezygnacją ze spożywania pokarmów stałych oraz kalorycznych napojów przez okres od kilku dni do nawet kilku tygodni.

W literaturze oraz praktyce wyróżnia się dwa główne rodzaje długotrwałego postu: post wodny oraz metodę Buchingera.

Podczas postu wodnego uczestnicy nie spożywają absolutnie żadnego pożywienia, a ich jedynym „paliwem” jest woda mineralna lub destylowana, wypijana w ilości od dwóch do trzech litrów dziennie. Z kolei post Buchingera to program nadzorowany medycznie, niezwykle popularny w Europie Środkowej, opracowany przez doktora Otto Buchingera jeszcze w latach dwudziestych ubiegłego wieku. W tym protokole dopuszcza się spożywanie niewielkich ilości pokarmu. Uczestnicy otrzymują zazwyczaj ćwierć litra soku owocowego lub warzywnego na lunch oraz taką samą ilość wywaru warzywnego na kolację. Daje to średnią dzienną podaż kalorii na poziomie od dwustu do trzystu kilokalorii oraz niewielką ilość węglowodanów.

Mimo że dane naukowe są wciąż ograniczone, gromadzone dowody wskazują, że obie te metody, stosowane przez okres od pięciu do dwudziestu dni, mogą przynieść wymierne korzyści zdrowotne. Obserwuje się między innymi utratę masy ciała, redukcję tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, obniżenie ciśnienia krwi oraz poprawę wrażliwości tkanek na insulinę.

Mechanizm odpowiedzialny za te korzystne efekty najprawdopodobniej wiąże się z przełączeniem metabolicznym.

Po upływie od dwunastu do trzydziestu sześciu godzin postu organizm zmienia źródło zasilania, rezygnując z glukozy czerpanej z zapasów glikogenu na rzecz kwasów tłuszczowych i ciał ketonowych. Komórki tłuszczowe uwalniają wolne kwasy tłuszczowe, które są transportowane do wątroby i tam przekształcane w ciała ketonowe, takie jak beta-hydroksymaślan i acetooctan. Poziom tych związków we krwi zazwyczaj osiąga stabilne maksimum między piątym a dziesiątym dniem głodówki i służą one jako główne źródło energii dla organizmu nawet przez trzy miesiące.

Ciała ketonowe pełnią jednak rolę wykraczającą poza bycie jedynie alternatywnym paliwem. Ich podwyższony poziom we krwi może bezpośrednio wpływać na fizjologię, obniżając ciśnienie tętnicze i poprawiając funkcjonowanie naczyń krwionośnych. Wysokie stężenie ketonów może również redukować stan zapalny w mięśniu sercowym i hamować rozwój niewydolności serca. Co więcej, związki te mogą poprawiać wrażliwość na insulinę poprzez aktywację specyficznych receptorów i enzymów, a także wyciszanie szlaków sygnałowych związanych ze starzeniem się komórek. Dodatkową korzyścią jest potencjalne zmniejszenie apetytu, co ułatwia przetrwanie postu i sprzyja dalszej utracie wagi.

Należy jednak pamiętać, że chociaż zaobserwowano wiele korzystnych efektów długotrwałego postu, korzyści te muszą być zawsze analizowane w kontekście potencjalnego ryzyka. Większość programów prowadzonych pod nadzorem medycznym zgłasza jedynie drobne skutki uboczne, takie jak głód, bóle głowy, nudności, wymioty, suchość w ustach czy zmęczenie. Dokumentowano jednak również poważniejsze zdarzenia, w tym obrzęki, nieprawidłowe wyniki testów wątrobowych, zmniejszenie gęstości kości oraz kwasicę metaboliczną. Dlatego też, przed podjęciem decyzji o takiej interwencji, konieczne jest dogłębne zbadanie bezpieczeństwa tych protokołów. Celem niniejszego przeglądu jest podsumowanie wpływu długotrwałego postu na różne wskaźniki zdrowia metabolicznego, w tym masę ciała, ciśnienie krwi, lipidy w osoczu, otłuszczenie wątroby i kontrolę glikemii, a także omówienie efektów ponownego wprowadzenia żywienia po zakończeniu postu.

Beta-alanina od testosterone.pl – zwiększa intensywność wysiłku

 

Waga spada, ale co tracimy? Bilans zysków i strat

Dla wielu osób decydujących się na głodówkę, główną motywacją jest redukcja masy ciała. Z medycznego punktu widzenia utrata już od pięciu do dziesięciu procent wagi wyjściowej przynosi wymierne korzyści metaboliczne, poprawiając ciśnienie krwi czy profil lipidowy. Badania nad postem trwającym od pięciu do dwudziestu dni potwierdzają jego wysoką skuteczność w tym zakresie. Obserwuje się tu prostą zależność: im dłuższy post, tym bardziej spektakularne efekty na wadze. Pięciodniowa głodówka (zarówno wodna, jak i w wariancie Buchingera) pozwala zredukować masę ciała średnio o cztery do sześciu procent, podczas gdy wydłużenie tego okresu do dwóch, a nawet trzech tygodni może skutkować utratą nawet dziesięciu procent masy ciała.

Co ciekawe, ta metoda wydaje się demokratyczna – działa zarówno u osób z prawidłową wagą, jak i u tych z nadwagą, otyłością czy cukrzycą. Wiek również nie stanowi bariery, gdyż podobne rezultaty osiągali uczestnicy młodzi, jak i seniorzy po sześćdziesiątymiątym roku życia, choć warto zaznaczyć, że większość badań skupiała się na osobach w średnim wieku. Istotną różnicę zauważono natomiast w kontekście płci biologicznej. Mężczyźni, niezależnie od czasu trwania postu, tracili na wadze znacznie więcej niż kobiety. Optymistycznym wnioskiem płynącym z analiz jest fakt, że osoby przeprowadzające post w warunkach domowych osiągały rezultaty zbliżone do pacjentów przebywających w klinikach, co sugeruje, że szpitalny rygor nie jest niezbędny do osiągnięcia celu wagowego.

Kluczowym pytaniem pozostaje jednak to, co dzieje się po zakończeniu postu, w fazie tak zwanego refeedingu, czyli ponownego wprowadzania pokarmu. Tutaj wyniki badań są podzielone i rzucają światło na pułapkę efektu jojo. W niektórych przypadkach uczestnicy, którzy po pięciodniowej głodówce wracali do swoich standardowych nawyków żywieniowych, w ciągu trzech miesięcy odzyskiwali wszystkie utracone kilogramy. Zgoła inny scenariusz obserwowano u osób, którym po zakończeniu postu zalecono dietę o ograniczonej kaloryczności – w ich przypadku powrót wagi był minimalny, rzędu jednego do dwóch procent. Pokazuje to dobitnie, że post jest potężnym narzędziem inicjującym zmianę, ale bez trwałej modyfikacji diety jego efekty mogą być ulotne.

Znacznie bardziej niepokojące dane wyłaniają się, gdy zajrzymy głębiej i sprawdzimy, co dokładnie traci nasz organizm – tłuszcz czy mięśnie. Dostępne badania sugerują, że ubytek masy beztłuszczowej może stanowić nawet dwie trzecie całkowitej utraty wagi.

Oznacza to, że podczas głodówki organizm w poszukiwaniu glukozy intensywnie rozkłada białka mięśniowe, co jest zjawiskiem niepożądanym, gdyż tkanka mięśniowa napędza nasz metabolizm spoczynkowy. Jej utrata zwiększa ryzyko późniejszego tycia. Należy jednak zachować ostrożność w interpretacji tych doniesień, ponieważ część badań opierała się na metodzie bioimpedancji elektrycznej, która jest bardzo wrażliwa na poziom nawodnienia. Odwodnienie, typowe dla postu, może zafałszować wynik, sztucznie zaniżając ilość mięśni i zawyżając ilość tłuszczu, dlatego rzeczywista utrata tkanki mięśniowej może być mniejsza niż sugerują to surowe dane.

Bezsprzecznie pozytywnym aspektem długotrwałego postu jest natomiast jego wpływ na obwód talii, który jest wskaźnikiem nagromadzenia niebezpiecznego tłuszczu trzewnego. Tłuszcz ten, oplatający narządy wewnętrzne, jest aktywnym metabolicznie „wrogiem”, przyczyniającym się do insulinooporności i chorób serca.

Uczestnicy badań notowali zmniejszenie obwodu pasa od trzech do nawet dziewięciu centymetrów, przy czym – podobnie jak w przypadku ogólnej wagi – większe spadki obserwowano u mężczyzn, którzy genetycznie mają większą skłonność do gromadzenia tłuszczu w rejonie brzusznym. Niestety, brakuje obecnie danych na temat tego, czy te korzystne zmiany w sylwetce i składzie ciała utrzymują się w dłuższej perspektywie po powrocie do normalnego odżywiania.

Forskolina od Apollo’s Hegemony – przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej

Układ krążenia na głodzie

Jednym z najbardziej obiecujących efektów długotrwałego postu jest jego wpływ na ciśnienie tętnicze krwi. Badania wykazują, że utrata masy ciała przekraczająca pięć procent u osób otyłych jest silnie skorelowana ze spadkiem zarówno ciśnienia skurczowego, jak i rozkurczowego. W przypadku głodówek trwających od kilku do kilkunastu dni, u pacjentów, którzy zredukowali wagę o ponad cztery procent, odnotowano imponujące wyniki: ciśnienie skurczowe spadało średnio o dziewięć do czternastu milimetrów słupa rtęci, a rozkurczowe o sześć do trzynastu jednostek. Co ciekawe, efekt ten działa na zasadzie „im więcej, tym lepiej” – dłuższe okresy postu przynosiły głębsze spadki ciśnienia, a największe korzyści odnosiły osoby, które na starcie zmagały się z najcięższym nadciśnieniem. Płeć w tym przypadku nie miała znaczenia – mechanizm ten działał równie skutecznie u kobiet, jak i u mężczyzn.

Dlaczego brak jedzenia tak skutecznie obniża ciśnienie? Naukowcy wskazują na kilka przyczyn. Po pierwsze, drastycznie spada spożycie sodu, co w połączeniu z aktywacją układu przywspółczulnego (odpowiedzialnego za relaksację organizmu) po dwóch lub trzech dniach postu przynosi ulgę naczyniom krwionośnym. Jednak kluczowym graczem mogą być tutaj ciała ketonowe.

Badania przedkliniczne sugerują, że beta-hydroksymaślan – główne ciało ketonowe – działa rozszerzająco na naczynia krwionośne, aktywując kanały potasowe. To naturalne „otwarcie” naczyń zmniejsza opór, jaki musi pokonać serce, co bezpośrednio przekłada się na niższe odczyty na ciśnieniomierzu. Niestety, ta sielanka ma swój koniec. Badania kontrolne przeprowadzone kilka miesięcy po zakończeniu postu ujawniły brutalną prawdę: gdy tylko wracamy do jedzenia, ciśnienie krwi wraca do poziomu wyjściowego, nawet jeśli udało nam się utrzymać niższą wagę.

O ile reakcja ciśnienia krwi jest przewidywalna i pozytywna, o tyle zachowanie cholesterolu podczas głodówki przypomina jazdę kolejką górską.

Wyniki badań nad „złym” cholesterolem (LDL) są skrajnie niespójne – niektóre wykazują jego spadek o jedną czwartą, inne wzrost, a jeszcze inne brak zmian. Wydaje się, że dłuższe głodówki sprzyjają redukcji LDL, ale nie jest to regułą. Zaskakujące mogą być natomiast dane dotyczące „dobrego” cholesterolu (HDL). Zamiast rosnąć, jego poziom często spadał, szczególnie podczas długich, dwudziestodniowych postów. Zjawisko to dotykało w większym stopniu kobiety, które naturalnie mają wyższy poziom HDL, więc ich spadki były bardziej zauważalne.

Równie zagadkowa jest kwestia trójglicerydów. Teoretycznie, fizjologia podpowiada, że powinny one spadać. Gdy poziom insuliny maleje, organizm uwalnia kwasy tłuszczowe z tkanki tłuszczowej, które wątroba przerabia na ketony zamiast pakować je w lipoproteiny VLDL (główne nośniki trójglicerydów).

W praktyce jednak wyniki badań są mieszane – u jednych trójglicerydy spadały, u innych rosły, a u części pozostawały bez zmian. Co więcej, wydłużanie postu powyżej dziesięciu dni nie przynosiło już dodatkowych korzyści w tym zakresie, co sugeruje istnienie pewnego fizjologicznego progu. Podobnie jak w przypadku ciśnienia krwi, efekt „resetu” lipidowego jest nietrwały – po powrocie do normalnej diety poziomy cholesterolu i trójglicerydów zazwyczaj wracają do punktu wyjścia. To sugeruje, że długotrwały post jest potężnym, ale doraźnym wstrząsem dla metabolizmu, a nie trwałym lekarstwem na zaburzenia lipidowe.

 

Gospodarka cukrowa

Dla osób zmagających się z otyłością, ale bez cukrzycy, długotrwały post przynosi wyraźną poprawę parametrów glikemicznych. Poziom glukozy na czczo spada z wyjściowych 90–100 mg/dL do około 85 mg/dL już po pięciu dniach głodówki. Co ciekawe, wydłużanie tego okresu do 10 czy 20 dni nie przynosiło dalszych korzyści – organizm osiągał pewien pułap i na nim się zatrzymywał.

Sytuacja wygląda nieco inaczej u pacjentów z cukrzycą. W przypadku cukrzycy typu 1, poziom glukozy pozostawał stały, ale tylko dlatego, że drastycznie redukowano dawki insuliny (z 24 jednostek do zaledwie 8). Z kolei u pacjentów z cukrzycą typu 2, siedmiodniowy post Buchingera nie przyniósł istotnych zmian w poziomie glukozy na czczo. Może to wynikać z faktu, że pomiary były dokonywane punktowo, a nie w sposób ciągły, co mogło ukryć pełny obraz wahań glikemii w ciągu doby.

O wiele bardziej spektakularne efekty obserwuje się w poziomie insuliny. U osób otyłych spadał on drastycznie – o 65–80% – osiągając najniższy poziom już w trzecim lub piątym dniu postu i utrzymując się na nim do końca badania.

Równolegle, wskaźnik insulinooporności (HOMA-IR) obniżał się o około 33%. Mechanizm ten prawdopodobnie wspierają ciała ketonowe, które „budzą” receptory insulinowe do działania. Niestety, u pacjentów z cukrzycą typu 2, krótki, siedmiodniowy post nie wystarczył, by znacząco poprawić te parametry, prawdopodobnie ze względu na zbyt małą utratę wagi (poniżej 5%).

Zaskakującym odkryciem jest wpływ postu na hemoglobinę glikowaną (HbA1c), która jest wskaźnikiem średniego poziomu cukru z ostatnich 3 miesięcy. Mimo że teoretycznie ten parametr zmienia się powoli, u osób otyłych bez cukrzycy odnotowano jego spadek o 0,2–0.5% już po kilkunastu dniach głodówki.

Wskaźnik stłuszczenia wątroby u uczestników postu Buchingera spadł znacząco – z poziomu sugerującego ryzyko choroby (47 pkt) do poziomu bliskiego normie (33 pkt). Im dłuższy post i większa utrata wagi, tym lepszy wynik dla wątroby.

Niestety, podobnie jak w przypadku innych parametrów, korzyści te wydają się być tymczasowe. Badania pokazują, że po powrocie do jedzenia – nawet zdrowego i roślinnego – poziomy glukozy, insuliny oraz hemoglobiny glikowanej wracają do wartości wyjściowych w ciągu kilku miesięcy. Sugeruje to, że metaboliczny „reset” działa tak długo, jak długo trwa interwencja, a trwałe efekty wymagają fundamentalnej i stałej zmiany stylu życia, a nie tylko okresowych zrywów.

Berberyna of Apollo’s Hegemony – reguluje poziom glukozy we krwi

Paliwo z zapasów: ketony

Gdy organizm wyczerpuje zapasy glukozy, rozpoczyna się fascynujący proces metaboliczny. W badaniach obejmujących osoby bez cukrzycy zaobserwowano wyraźny wzrost stężenia beta-hydroksymaślanu we krwi, który po ośmiu dniach postu osiągał poziom od czterech do pięciu milimoli na litr.

Co ciekawe, po osiągnięciu tego pułapu stężenie ciał ketonowych stabilizowało się i pozostawało na stałym poziomie nawet do dziesiątego dnia głodówki. Podobną tendencję wykazywał kwas acetooctowy wydalany z moczem, którego poziom osiągał maksimum w piątym dniu i nie zmieniał się mimo wydłużania postu do dwudziestu dni. Można zatem stwierdzić, że metaboliczne plateau, czyli stan stabilnej ketozy, osiągane jest między piątym a ósmym dniem, niezależnie od tego, czy stosujemy post wodny, czy metodę Buchingera.

 

Post a cukrzyca typu 1

Szczególnie interesujące, a zarazem kontrowersyjne, są badania nad postem u osób z cukrzycą typu 1. Tradycyjnie uważa się, że głodówka jest u nich przeciwwskazana ze względu na ryzyko kwasicy ketonowej – stanu zagrażającego życiu, wywołanego niedoborem insuliny.

Gdy insuliny brakuje, organizm w panice przekształca ogromne ilości kwasów tłuszczowych w ketony, co może przekroczyć możliwości buforowe krwi i prowadzić do niebezpiecznego zakwaszenia organizmu. Jednak badanie przeprowadzone przez zespół Bergera rzuca na to nowe światło. Dorośli z cukrzycą typu 1 poddani siedmiodniowemu postowi Buchingera, przy zachowaniu rygorystycznych środków ostrożności, przeszli go bezpiecznie. Kluczem był codzienny monitoring: jeśli poziom ketonów przekraczał bezpieczną granicę sześciu milimoli, podawano małe dawki insuliny i węglowodanów. W efekcie nie odnotowano żadnego przypadku kwasicy, a poziom glukozy utrzymywał się w normie. Sugeruje to, że przy odpowiednim zabezpieczeniu medycznym post może być bezpieczny nawet w tej grupie, choć wymaga to potwierdzenia w większych badaniach.

 

Skutki uboczne i bezpieczeństwo

Choć w omawianych badaniach nie odnotowano zgonów ani poważnych incydentów medycznych, post nie jest wolny od uciążliwości. Uczestnicy często skarżyli się na bezsenność, zmęczenie, zawroty głowy, suchość w ustach i bóle głowy. Dobre wieści płyną jednak z wyników badań laboratoryjnych. Parametry nerkowe oraz enzymy wątrobowe pozostawały w normie, co świadczy o tym, że organy te dobrze znoszą okresowy brak pożywienia. Ciekawym zjawiskiem jest spadek poziomu hormonów tarczycy (T3 i TSH) po pięciu dniach postu wodnego. W kontekście braku objawów niedoczynności tarczycy, zmiana ta jest interpretowana przez niektórych badaczy jako korzystny mechanizm adaptacyjny, sprzyjający długowieczności.

Należy jednak uważać na elektrolity. Po około ośmiu dniach samej wody poziom sodu i chlorków we krwi spadał poniżej akceptowalnych norm, co sugeruje konieczność ich suplementacji podczas dłuższych głodówek.

Głód

Największym wrogiem poszczącego pozostaje jednak sam głód. Wbrew popularnym mitom o zaniku łaknienia po kilku dniach, niektóre badania wskazują na coś odwrotnego – poziom odczuwanego głodu może wzrosnąć nawet czterokrotnie po pięciu dniach postu wodnego.

Jest to krytyczny moment, który decyduje o wytrwałości pacjenta. Silne uczucie głodu nie tylko utrudnia dotrwanie do końca programu, ale rodzi też obawy o to, co stanie się w fazie refeedingu. Jeśli wilczy apetyt utrzyma się po zakończeniu postu, ryzyko błyskawicznego efektu jojo i utraty wszystkich metabolicznych korzyści staje się bardzo realne. Dlatego przyszłe badania muszą skupić się na tym, jak kontrolować apetyt w dniach i tygodniach następujących bezpośrednio po zakończeniu głodówki.

Jak długo głodować? W poszukiwaniu złotego środka

Optymalna liczba dni, jaką człowiek powinien poświęcić na długotrwały post, pozostaje jedną z największych niewiadomych w tej dziedzinie nauki. Z przeglądu dostępnych badań wyłania się obraz, w którym „dłużej” zazwyczaj oznacza „skuteczniej”, ale sukces ten ma swoją cenę.

Głodówki trwające od piętnastu do dwudziestu dni przynosiły zdecydowanie bardziej wyraziste efekty w redukcji masy ciała, obniżaniu ciśnienia skurczowego i rozkurczowego, a także w zbijaniu poziomu „złego” cholesterolu LDL oraz hemoglobiny glikowanej.

Jednak kij ma dwa końce. Dłuższe okresy postu wiązały się również z silniejszą redukcją „dobrego” cholesterolu HDL, który pełni funkcję ochronną dla serca i naczyń krwionośnych. Decyzja o wydłużeniu postu musi być więc wynikiem chłodnej kalkulacji zysków i strat. Co więcej, bezpieczeństwo i tolerancja tak ekstremalnych, wielotygodniowych głodówek zostały przebadane jedynie w nielicznych pracach naukowych. Oznacza to, że decydując się na bardzo długi post, wkraczamy na wciąż mało rozpoznany grunt medyczny, co wymaga zachowania szczególnej ostrożności i dalszych badań.

 

Podsumowanie

Długotrwała głodówka, realizowana w formie postu wodnego lub metody Buchingera, to potężna interwencja metaboliczna, która poprzez mechanizm ketozy skutecznie „resetuje” organizm, prowadząc do szybkiej redukcji masy ciała, obniżenia ciśnienia krwi oraz znaczącej poprawy wrażliwości na insulinę i stanu wątroby. Mimo spektakularnych efektów terapeutycznych, procedura ta nie jest wolna od ryzyka, obejmującego utratę tkanki mięśniowej, zaburzenia elektrolitowe czy paradoksalny spadek poziomu „dobrego” cholesterolu przy zbyt długim czasie trwania postu. Co najważniejsze, badania jednoznacznie wskazują, że bez trwałej modyfikacji diety w kluczowej fazie refeedingu, wszystkie osiągnięte korzyści mają charakter tymczasowy, a organizm w ciągu kilku miesięcy powraca do parametrów wyjściowych.

 

Literatura

Wilhelmi de Toledo F, Grundler F, Sirtori CR, et al. Unravelling the health effects of fasting: a long road from obesity treatment to healthy life span increase and improved cognition. Ann Med. 2020;52:147–161. doi:10.1080/07853890.2020.1770849.

Anton SD, Moehl K, Donahoo WT, et al. Flipping the metabolic switch: understanding and applying the health benefits of fasting. Obesity (Silver Spring). 2018;26:254–268. doi:10.1002/oby.22065.

Walsh JJ, Neudorf H, Little JP. 14-Day ketone supplementation lowers glucose and improves vascular function in obesity: a randomized crossover trial. J Clin Endocrinol Metab. 2021;106:1738–1754. doi:10.1210/clinem/dgaa925.

Deemer SE, Plaisance EP, Martins C. Impact of ketosis on appetite regulation-a review. Nutr Res. 2020;77:1–11. doi:10.1016/j.nutres.2020.02.010.

Ross SK, Macleod A, Ireland JT, et al. Acidosis in obese fasting patients. Br Med J. 1969;1:380–381. doi:10.1136/bmj.1.5640.380-d.

Jiang Y, Yang X, Dong C, et al. Five-day water-only fasting decreased metabolic-syndrome risk factors and increased anti-aging biomarkers without toxicity in a clinical trial of normal-weight individuals. Clin Transl Med. 2021;11:e502. doi:10.1002/ctm2.502.

Ogłodek E, Pilis Prof W. Is water-only fasting safe? Glob Adv Health Med. 2021;10:21649561211031178. doi:10.1177/21649561211031178.

Ryan DH, Yockey SR. Weight loss and improvement in comorbidity: differences at 5%, 10%, 15%, and over. Curr Obes Rep. 2017;6:187–194. doi:10.1007/s13679-017-0262-y.

Chait A, den Hartigh LJ. Adipose tissue distribution, inflammation and its metabolic consequences, including diabetes and cardiovascular disease. Front Cardiovasc Med. 2020;7:22. doi:10.3389/fcvm.2020.00022.

Chang TJ. Mechanisms and the strategy for remission of type 2 diabetes mellitus. J Diabetes Investig. 2023;14:351–353. doi:10.1111/jdi.13948.

Janssen I, Heymsfield SB, Allison DB, et al. Body mass index and waist circumference independently contribute to the prediction of nonabdominal, abdominal subcutaneous, and visceral fat. Am J Clin Nutr. 2002;75:683–688. doi:10.1093/ajcn/75.4.683.

McCarthy CG, Waigi EW, Yeoh BS, et al. Low-dose 1,3-butanediol reverses age-associated vascular dysfunction independent of ketone body beta-hydroxybutyrate. Am J Physiol Heart Circ Physiol. 2022;322:H466–H473. doi:10.1152/ajpheart.00486.2021.

Freedland SJ, Mavropoulos J, Wang A, et al. Carbohydrate restriction, prostate cancer growth, and the insulin-like growth factor axis. Prostate. 2008;68:11–19. doi:10.1002/pros.20683.

Mason C, Foster-Schubert KE, Imayama I, et al. Dietary weight loss and exercise effects on insulin resistance in postmenopausal women. Am J Prev Med. 2011;41:366–375. doi:10.1016/j.amepre.2011.06.042.

Pouwels S, Sakran N, Graham Y, et al. Non-alcoholic fatty liver disease (NAFLD): a review of pathophysiology, clinical management and effects of weight loss. BMC Endocr Disord. 2022;22:63. doi:10.1186/s12902-022-00980-1.

Dyson JK, Anstee QM, McPherson S. Non-alcoholic fatty liver disease: a practical approach to diagnosis and staging. Frontline Gastroenterol. 2014;5:211–218. doi:10.1136/flgastro-2013-100403.

Dhatariya KK, Glaser NS, Codner E, et al. Diabetic ketoacidosis. Nat Rev Dis Primers. 2020;6:40. doi:10.1038/s41572-020-0165-1.

Stekovic S, Hofer SJ, Tripolt N, et al. Alternate day fasting improves physiological and molecular markers of aging in healthy, non-obese humans. Cell Metab. 2019;30:462–476.e6. doi:10.1016/j.cmet.2019.07.016

Mam na imię Artur i jestem pasjonatem aktywności fizycznej i rozwoju osobistego. Jestem doktorem nauk o kulturze fizycznej i głęboko interesuje się przygotowaniem motorycznym, biohackingiem oraz zagadnieniami z zakresu "sport science". Istotnym dla mnie jest łączenie teorii z praktyką i przedstawienie, na pierwszy rzut oka, złożonych rzeczy w prostym języku.

    Dodaj swój komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.*