https://pixabay .com/pl/illustrations/samotny-sam-facet-osoba-sylwetka-7689797/
Otyłość coraz częściej przestaje być postrzegana wyłącznie jako problem związany z dietą czy z brakiem odpowiedniej ilości ruchu. Tak naprawdę to dość złożone zjawisko, w którym ważną rolę odgrywa również psychika czy relacje społeczne. To jak się czujemy i czy mamy wokół siebie ludzi może mieć wpływ na to co jemy. W ostatnich latach wzrósł problem z samotnością. Dotyczy on zarówno nie tylko osób które faktycznie nikogo nie mają, ale i tych które są otoczone innymi, a mimo to nie czują z nimi prawdziwej więzi. Ostatni czas również temu nie sprzyjał – pandemia, a więcej osób pracuje zdalnie. U młodych osób widać, że wiele kontaktów przeniosło się do świata online. Brak tego „na żywo” stał się już normą.
Z jednej strony długotrwałe poczucie osamotnienia może sprzyjać rozwojowi niezdrowych nawyków, a z drugiej nadmierna masa ciała może prowadzić do wycofania się z relacji. Powstaje mechanizm, który łatwo się nakręca.
Czym jest samotność?
Samotność, jak już wspomniałam, nie zawsze oznacza brak ludzi wokół siebie. To subiektywne doświadczenie, które pojawia się wtedy, gdy kontakty, jakie mamy, nie dają nam poczucia bliskości czy zrozumienia. Można więc mieć rodzinę, znajomych, a mimo to odczuwać ten stan. Należy też odróżnić samotność od izolacji społecznej. Ta druga to stan obiektywny, czyli to sytuacja, w której kontaktów z innymi jest realnie mało. Samotność zaś natomiast dotyczy tego, jak te relacje przeżywamy i czy spełniają one nasze potrzeby.
Jak samotność wpływa na jedzenie?
Dla wielu osób jedzenie jest jedną z najprostszych form radzenia sobie z napięciem. Gdy brakuje rozmowy czy wsparcia to potrafi ono chwilowo wypełnić pustkę i przynieść krótką ulgę. Pojawia się zjawisko jedzenia emocjonalnego, czyli sięgania po jedzenie nie z głodu fizycznego, ale w odpowiedzi na stres czy smutek. Szczególnie po produkty bogate w cukier lub tłuszcz, bo to one działają łagodząco. Odciągają uwagę od trudnych emocji i dają chwilowe poczucie komfortu. Przy dłużej trwającym napięciu spada jednak zdolność do świadomego kontrolowania zachowań. Człowiek ma mniej zasobów, żeby podejmować racjonalne decyzje, co naturalnie sprzyja sięganiu po łatwo dostępne i zazwyczaj przetworzone jedzenie.
Pokarm – zwłaszcza ten bardziej przetworzony szybko uruchamia wyrzut dopaminy. Ta substancja jest związana z odczuwaniem przyjemności. W momencie samotności ten mechanizm działa jeszcze silniej, bo organizm zaczyna szukać natychmiastowych źródeł poprawy nastroju.
Chrom – może pozytywnie wpłynąć na kontrolę łaknienia – KUP TUTAJ
Neurobiologia
Jednym z kluczowych mechanizmów jest przewlekła aktywacja osi stresu, czyli układu HPA. Jest on odpowiedzialny, np. za wydzielanie kortyzolu. W sytuacji długotrwałego poczucia osamotnienia ciało może pozostawać w trybie podwyższonej gotowości, tak jakby stale reagowało na jakieś zagrożenie. U wielu osób podwyższony kortyzol również zwiększa ochotę na produkty wysokokaloryczne. I koło się zamyka. Dodatkowo przewlekły stres rozregulowuje sen. Jest on krótszy, wybudzenia są częstsze, a to z kolei ma bezpośredni wpływ na gospodarkę hormonalną i regulację głodu oraz sytości. Niewyspany organizm ma mniejszą kontrolę nad wyborem.
Coraz więcej badań pokazuje, że mózg traktuje brak kontaktu podobnie jak podstawowe potrzeby biologiczne, takie jak na przykład pragnienie. W warunkach izolacji aktywują się te same obszary odpowiedzialne za motywację i system nagrody. Badania sugerują też, że samotność może zwiększać stan zapalny w organizmie. To mówi, że taki długotrwały stan sprzyja zarówno rozregulowaniu apetytu, jak i gorszemu metabolizmowi.
https://pixabay .com/pl/illustrations/utrata-wagi-%C4%87wiczenia-bieganie-6878441/
Samotność a styl życia
Samotność bardzo często wpływa też na codzienny styl życia. Jednym z pierwszych obszarów, który ulega zmianie jest aktywność fizyczna. Gdy brakuje bodźców zewnętrznych to spada motywacja do ruchu. Trudniej jest się zebrać się na trening czy wyjść na spacer. Osoby które mamy blisko też zazwyczaj nas do tego motywują. Wraz z tym może rozregulowywać się rytm dnia. Posiłki stają się mniej uporządkowane i są spożywane w przypadkowych momentach. Skupiamy się wtedy tylko na zaspokojeniu głód, a nie na wspieraniu zdrowia. Więcej czasu spędzanego w domu dodatkowo tak naprawdę zwiększa kontakt z jedzeniem. Zaczyna oni pełnić funkcję wypełniacza czasu. Znika też naturalna struktura dnia, która wynika ze spotkań czy aktywności z innymi. Gdy jej brakuje to łatwiej nawet o stany depresyjne.
Kanna – regulując samopoczucie, może mieć bezpośredni wpływ na kontrolę łaknienia – KUP TUTAJ
Błędne koło
W wielu środowiskach nadal obecna jest stygmatyzacja osób z otyłością. Często przybiera formę oceniania czy niewłaściwych komentarzy. Niekiedy nawet subtelnego wykluczania. Nawet jeśli nie jest to wprost wypowiedziane to taki człowiek zaczyna to zauważać. W efekcie pojawia się wstyd i stopniowe unikanie takich sytuacji. Jest to źródło dyskomfortu, a nie przyjemności. Przecież łatwiej zostać w domu niż narażać się na ocenę. Tak samo jest z poznawaniem nowych osób, na przykład w relacjach damsko-męskich. Takie osoby się wstydzą, nie chcą zakładać profilów na portalach randkowych itp. Czasem nawet uważają, że przez ich wygląd nie zasługują na miłość. Takie wycofanie naturalnie pogłębia samotność, a ta z kolei sprzyja dalszemu pogorszeniu nawyków.
Rola emocji
W przypadku otyłości może pojawić się wstyd i poczucie winy. Gdy dominuje silna samokrytyka to łatwo wpaść w schemat – wszystko albo nic. Pojedyncze potknięcie w diecie wzrasta wtedy do rangi porażki. Następnie to kończy się rezygnacją i powrotem do starych nawyków. Zamiast korekty zachowania pojawia się frustracja, która nadal zwiększa napięcie. W dłuższej perspektywie ważne staje się rozróżnienie między zdrową refleksją a obwinianiem się. Sama świadomość problemu nie wystarczy, jeśli towarzyszy jej ciągłe poczucie bycia gorszym czy słabszym. Wtedy trudno o konsekwencję. Ważnym elementem jest też moment, w którym negatywne przekonania z otoczenia zaczynają być przyjmowane jako własne. Osoba zaczyna patrzeć na siebie przez pryzmat ocen innych, co jeszcze bardziej obniża motywację do dbania o siebie.
Czynniki społeczne i środowiskowe
Jednym z nich jest upowszechnienie pracy zdalnej, które z jednej strony daje wygodę, ale z drugiej ogranicza naturalne kontakty z ludźmi. Nie ma rozmów w biurze czy wspólnych przerw. Relacje stają się bardziej powierzchowne. Podobnie działa współczesna urbanizacja. Życie w dużych miastach wiąże się z anonimowością. Wokół jest wielu ludzi, ale więzi między nimi są ograniczone. Teraz już rzadko kto do nas zagada na przykład w tramwaju. W dzisiejszych czasach dużą rolę odgrywa też dostępność wysoko przetworzonej żywności. Są one zazwyczaj tańsze i nie wymagają dużego wysiłku. Social media niestety dają jedynie złudzenie kontaktu. Mimo że jesteśmy połączeni z wieloma ludźmi, to tak naprawdę nie rozwiązuje to problemu prawdziwej samotności.
Jak przerwać ten mechanizm?
Najlepsze efekty daje połączenie pracy nad psychiką, nawykami żywieniowymi i aktywnością fizyczną. W wielu przypadkach pomocna może być terapia, która pozwala lepiej zrozumieć własne emocje i schematy działania. Równie ważne jest budowanie i wzmacnianie relacji społecznych, nawet jeśli na początku są to niewielkie kroki. Istotna jest też nauka regulacji emocji, czyli znalezienie innych sposobów radzenia sobie ze stresem niż jedzenie. Warto zadbać też o regularność posiłków i ich wcześniejsze planowanie. Zmniejszy to ryzyko impulsywnych wyborów. Duże znaczenie ma także uważność, czyli skupienie się na sygnałach głodu i sytości oraz ograniczenie jedzenia przy okazji. Trening zaś nie powinien być traktowany wyłącznie jako sposób na spalanie kalorii. Ma to być przyjemność. Warto wybrać po prostu to, co się lubi – rolki, rower, trening siłowy czy nawet spacer. Ruch pomaga obniżać napięcie i poprawia nastrój, a dodatkowo może stać się okazją do kontaktów z innymi ludźmi. Przykładem mogą być zajęcia fitness czy grupy biegowe. W ten sposób sport wspiera nie tylko ciało, ale też sferę społeczną.
Znaczenie relacji społecznych w redukcji masy ciała
Obecność innych ludzi może działać jak naturalne wsparcie. Daje poczucie, że nie jest się z tym procesem samemu. Jednym z najskuteczniejszych rozwiązań są grupy wsparcia, w których można dzielić się doświadczeniami, trudnościami czy postępami. Sama świadomość, że inni mierzą się z podobnymi wyzwaniami, często zmniejsza poczucie izolacji i wzmacnia motywację do działania. Podobną rolę pełnią treningi grupowe. Wspólna aktywność ułatwia regularność i wprowadza element relacji.
Ważnym aspektem jest również odpowiedzialność. Gdy ktoś czeka na nasz udział, łatwiej jest dotrzymać zobowiązań niż wtedy, gdy działamy całkowicie sami. Dobrym pomysłem będą treningi personalne – najlepiej w kameralnych siłowniach.
Podsumowanie
W XXI wieku otyłość nie sprowadza się wyłącznie do kwestii kalorii, ale to też w dużej mierze odzwierciedlenie jakości życia. Samotność może wpływać na zachowania, emocje czy procesy biologiczne. Dlatego właśnie podejście całościowe daje najlepsze rezultaty. Nie skupiajmy się tylko na jednej sferze, ale próbujmy dbać o wszystkie. Wiem, że nie jest to proste, ale zdrowie psychiczne jest tak samo ważne jak fizyczne i nie można o tym zapominać. Jeśli macie wokół siebie takich, którzy mogą potrzebować z tym pomocy to warto wyciągnąć do nich pomocną rękę. Czasem nawet okazanie małego zainteresowania może przynieść cuda.
Źródła:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih .gov/12021415/
https://pmc.ncbi.nlm.nih .gov/articles/PMC5130104/
https://compass.onlinelibrary.wiley .com/doi/10.1111/spc3.12087
https://journals.sagepub .com/doi/10.2466/pr0.1985.57.3f.1147
https://link.springer .com/article/10.1186/s12963-025-00451-4
https://discovery.ucl .ac.uk/id/eprint/10132877/
https://discovery.ucl .ac.uk/id/eprint/10132877/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih .gov/12021415/








