Anoreksja- choroba XXI wieku

W dzisiejszych czasach, zaburzenia odżywiania, dotyczą niestety bardzo wielu osób. Dotykają one zarówno kobiet jak i mężczyzn. Wiek tutaj również nie ma znaczenia, lecz osoby młode, są bardziej podatne na wpadnięcie w tę pułapkę. Z wielu stron „bombardują” nas zdjęciami idealnych sylwetek, czy to na Instagramie, czy bilbordach, ale mało osób zdaje sobie sprawę, że
w większości jest to Photoshop lub operacje plastyczne. Przykre, ale jednak prawdziwe. Doświadczenia z przeszłości – wyzwiska, prześladowanie, również mogą mieć wpływ na późniejsze relacje z jedzeniem. Przyczyn jest wiele, ale skutek jest taki sam.

Eating Disorders – Zaburzenia odżywiania

Jednym z zaburzeń odżywiania, jest tytułowa anoreksja, czyli jadłowstręt psychiczny.  Osobom chorym, wydaje się, że kontrolując swoją wagę, kontrolują też swoje życie. W rzeczywistości, zaburzenie odżywiania, przejmuje kontrolę nad życiem osoby chorej. Nie dotyczy on tylko młodych dziewczyn, jak jest to mówione, lecz także dorosłych czy mężczyzn. Szacuje się, że na anoreksję choruje 1–2 proc. młodzieży między 12. i 14. oraz 17. i 25. rokiem życia. Stopień śmiertelności w przypadku tych chorych (na skutek powikłań zdrowotnych lub samobójstw) wynosi ok. 20 proc. Zaburzenia odżywiania, w głównej mierze dotyczą dziewcząt i młodych kobiet (ok. 90–95 proc. przypadków). Niższą zachorowalność u chłopców tłumaczy się mniejszym stresem związanym z dojrzewaniem płciowym oraz słabszą podatnością na presję otoczenia.

Często niedoborowy składnik diety wielu kobiet. Organiczne żelazo od Aliness.

Głównym objawem anoreksji, jest niechęć do spożywania posiłków, próba unikania ich. Zwykle zaczyna się niewinnie – od kilku zgubionych kilogramów. Po zauważeniu tego, że pewien cel został osiągnięty, a odbicie w lustrze nie jest satysfakcjonujące, „walka” toczy się dalej. Kolejne utracone kilogramy napędzają mechanizm działania.  Z czasem przeradza się to w obsesję i pogoń za ciałem idealnym. Taka osoba – pogrążona w chorobie – nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wygląda. Realnie, jest tak bardzo chuda, że widać jej kości, a  własnym wzrokiem widzi tylko to co jeszcze może poprawić.

Podłoże anoreksji

Przyczyn anoreksji jest wiele. Czasem, jest to spowodowane uszczypliwymi komentarzami ze strony rówieśników, bądź nawet rodziny. Nikt nie chce się wyróżniać. Nikt nie chce słyszeć o sobie „ta gruba/ten gruby”.  Pada pytanie „Jak inni potrafią, czemu ja nie potrafiłabym tego zrobić?”. Kolejnym „popularnym” powodem, jest po prostu niewinna chęć zgubienia kilku kilogramów, żeby wyglądać jak ulubiona modelka. Dajmy za przykład panią X. Kiedy już jej cel został osiągnięty, a ona nadal nie wygląda jak dziewczyny z okładek – kontynuuje swoje działania. Z czasem, zapędza się aż tak daleko, że niejedzenie wręcz sprawia jej przyjemność. Wie, że jest ponad tymi, którzy jedzą. Uważa, że są oni słabi psychicznie i nie są
w stanie zapanować nad głodem. Wszyscy znajomi mówią jej, że nie wygląda dobrze, że coś złego się z nią dzieje, ale ona uważa, że są to głupoty. Myśli, że wygląda normalnie, a inni jej zazdroszczą, chcą, aby przytyła i wyglądała gorzej niż oni/one. Widzi płacz rodziny, znajomych, ale nie reaguje. Są sprawy ważniejsze w jej życiu, czyli sylwetka. To jakby pewnego rodzaju misja w życiu. Czuje ona satysfakcje z tego, że nie wkłada kolejnych „niepotrzebnych” kęsów do swojej buzi, ale nie widzi tego jak jej organizm funkcjonuje. Nie zauważa, że jej włosy zaczynają wypadać, że jej cera zaczęła szarzeć, paznokcie zaczęły się łamać, tarczyca nie funkcjonuje tak, jak powinna, okres zanikł, zaczyna się osteoporoza i anemia. Przecież figura jest najważniejsza. Niedożywienie, jest przyczyną znacznego obniżenia odporności, co sprawia, że anorektyczki umierają czasem
z powodu błahych infekcji.

Kiedy osoby z anoreksją tracą na wadze – zwłaszcza w pierwszej fazie, kiedy ubytek wagi jest zauważalny – następuje ekscytacja, że doprowadziły kontrolę nad sobą do perfekcji. Jednak sam głód powoduje zmiany zachowania. Już po trzech dniach głodówki obserwuje się zmniejszenie neurogenezy, co oznacza, że komórki nerwowe m.in. w mózgu przestają się namnażać. Kiedy BMI spada poniżej dolnej granicy normy (18,5) i osiąga np. 15, objętość mózgu się zmniejsza i zmienia się jego struktura.

Zmniejsz odczuwanie bodźców stresowych z pomocą Ashwagandhy

Anorektyczki, często wyznaczają sobie limity kalorii, zmniejszając je. Są to kaloryczności rzędu 500 Kcal, gdzie organizm nie jest
w stanie prawidłowo funkcjonować, serce przestaje powoli pracować, co może doprowadzić nawet do śmierci. Osoby chore, nie są w stanie usiedzieć w miejscu, muszą ćwiczyć, chodzić, biegać – nie uprawiają one sportu, ale spalają kalorie. Nie daje im to przyjemności, jest to narzędzie do chudnięcia. Kiedy już mają zakaz – robią to w ukryciu, aby nikt nie widział, czy też późno w nocy, kiedy inni już śpią. Tak samo jest z jedzeniem. Najczęściej robią to w ukryciu, uwielbiają też gotować innym, lecz same tego nie jedzą. Czytają książki kucharskie, bądź oglądają zdjęcia potraw w internecie. Jeżeli już mają przymus zjedzenia czegoś, to ląduje to albo w koszu, albo
w innych „ciekawych” miejscach, typu kieszeń. Każda kaloria jest skrupulatnie liczona. Warto zaznaczyć, że takie osoby, są bardzo rozchwiane emocjonalnie. Raz skaczą z radości i uważają, że życie jest piękne, a chwilę później mają myśli samobójcze. Są w stanie popłakać się
z byle powodu. Na różne docinki często reagują furią. Sen takich osób jest bardzo płytki, nie mogą długo usnąć – nawet kiedy są zmęczone. Przez to, że spada masa ciała odczuwają mocne zimno. Kilka par rajstop zimą, bluzy w lecie, gdzie inni wygrzewają się na plaży. Ciągłe przygnębienie i ciarki.

 

 

Leczenie jest bardzo ciężkie i wymaga czasu. Nie jest to zwykłe „masz i jedz”, lecz długotrwała i mozolna zmiana. Anorektycy, często trafiają do szpitali czy ośrodków, gdzie mają podawane wysokokaloryczne posiłki oraz są pilnowani, aby nie ćwiczyć. Niestety
– w większości przypadków jest tam leczone tylko ciało, a nie głowa. Metody postępowania polegają również na przyjęciu chorej do szpitala z pozbawieniem wszelkich „przywilejów” (np. odwiedziny, samodzielne wyjścia, korzystanie telefonu komórkowego lub
z łazienki bez nadzoru personelu – stopień takiego „reżimu” jest zależny od programu terapeutycznego stosowanego na danym oddziale. Są one przywracane jako nagrody za przyrost masy ciała i współpracę. Wydaje się to paradoksalne. Stosuje się też leki antydepresyjne, gdyż widok wzrastających kilogramów, to jeden z najgorszych koszmarów tych osób. Nie jest tak, że za pierwszym razem się udaje. Osoby chore często wychodząc z takich ośrodków, znowu wracają do swojego poprzedniego stylu życia, do dalszego tkwienia w tym bagnie. Sama osoba musi chcieć z tego wyjść. Jest to oczywiście możliwe, ale wymaga samozaparcia i przede wszystkim CZASU. Wszystko siedzi w głowie. Ważne jest to, aby alarmować zdecydowanie wcześniej. Pomoc bliskich jest tu niesamowicie ważna. Psychiatra może pomóc, ale nie zwalczy tej choroby, gdyż wrogiem jesteśmy tak naprawdę osoba chora. Powodzenie terapii, zależy przede wszystkim od pracy i woli samego chorego. Leczenie przebiega trudniej, gdy anoreksja rozwijała się przez długi czas. Celem terapii, jest przede wszystkim przywrócenie zdrowych nawyków odżywiania, które pozwolą na utrzymanie prawidłowej masy ciała i przejęcie przez chorego kontroli nad ciągłymi myślami związanymi z odchudzaniem. Jednym z istotniejszych aspektów terapii, jest nauczenie się samoakceptacji i wzmocnienie poczucia własnej wartości. Niestety, ale anoreksja najczęściej jest
z osobą chorą przez całe życie. Już nie w takim stopniu, ale te same myśli na pewno będą się pojawiać. Jest to zaburzenie psychiczne, tworzy ono złe relacje z jedzeniem na bardzo długi czas. Nauczmy się słuchać swojego organizmu i dbajmy o niego. Życie mamy jedno.

Pamiętajmy! Jemy aby żyć, a nie żyjemy aby jeść. 

 

Dodano w: Choroby, Zaburzenia Odżywiania, ZdrowieTagi: #choroba, anoreksja, dieta, jadłowstręt psychiczny, mózg, problem, psychika, relacje z jedzeniem, zaburzenia ożywiania, zdrowe odżywianie, zdrowe odżywienie, zdrowie

Paulina Szydlik - parę słów o autorze:

Studentka pierwszego roku Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, trener personalny, miłośniczka zdrowego stylu życia i treningów, szczególnie siłowni, która pomogła mi wyjść z zaburzeń odżywiania. Stawiam na zdrowy rozsądek i balans. Zobacz pozostałe posty tego autora

2 komentarzy: “Anoreksja- choroba XXI wieku

  1. Niestety, ale muszę się zgodzić, że social media narobiły wiele złego jeżeli chodzi o kult sylwetki. Mam nadzieję, że kiedyś to przeminie… :(.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *