Medycyna chińska to pseudonauka - Testosterone Wiedza

Kategorie

Najczęściej czytane

Medycyna chińska to pseudonauka

https://img.webmd.com/dtmcms/live/webmd/consumer_assets/site_images/article_thumbnails/slideshows/acupuncture_overview_slideshow/650x350_acupuncture_overview_slideshow.jpg

 

Medycyna chińska (TCM – ang. Traditional Chinese Medicine) od lat wzbudza kontrowersje. Ta sięgająca wiele wieków w przeszłość tradycyjna forma leczenia w ustach wielu “specjalistów” jawi się jako remedium na większość dolegliwości, z jakimi może się spotkać człowiek – szczególnie podatnym gruntem jest zaś miejsce, w którym konwencjonalna medycyna poradzić sobie nie może. Tu sfrustrowani pacjenci niejednokrotnie są skłonni sięgnąć po rzekomo działającą TCM. lle jest w tym jednak prawdy? Co mówią badania? Tego dowiecie się w tym artykule.

 

Rys historyczny [1]

Mimo, że ślady działań medycznych w Chinach sięgają aż XIV-XI w. p.n.e., to najstarszy traktat medyczny, Kanon medycyny wewnętrznej autorstwa legendarnego Żółtego Cesarza, pochodzi z ok. I w. p.n.e. Spisano tam m.in. rzekome zależności między człowiekiem a kosmosem, metody diagnostyczne i lecznicze, a także zsyntetyzowano doktrynę ying-yang oraz doktrynę pięciu faz.

W następnych wiekach powstawały kolejne książki i próby systematyzacji wiedzy. W roku 1950 komunistyczny dyktator Mao Zedong poparł TCM, choć osobiście w nią nie wierzył, a w trakcie rewolucji kulturalnej, mającej miejsce w latach 1966-1978, poczyniono duże inwestycje w kierunku rozwijania tradycyjnej medycyny chińskiej jako elementu tożsamości narodowej. Wspierano też wówczas nowy system opieki zdrowotnej na wsiach, gdzie każda z nich miała przyporządkowanego swojego tzw. bosego lekarza – przeszkolonego w zakresie podstawowych problemów medycznych specjalistę łączącego TCM z nowoczesną wiedzą medyczną.

Jako, że w Chinach, a już szczególnie na wsiach, dominowały metody tradycyjne, jestem skłonny hipotetyzować, że bosy lekarz miał być pomostem między wiedzą Zachodu a wiedzą Wschodu – kurierem postępu, buforem umożliwiającym leczenie Chińczyków także nowymi metodami, którym być może nie byliby skłonni zaufać, gdyby nie posiadały one swoistego wsparcia w TCM.

Należy mieć na uwadze, że tradycyjna medycyna chińska stanowiła odpowiedź na potrzeby zdrowotne mieszkańców Państwa Środka, zwłaszcza tych biedniejszych. Niezależnie od opinii wystawianej jej dzisiaj, przez lata spełniała ona poniekąd swoje funkcje, prawdopodobnie pozwalając po prostu lepiej i zdrowiej żyć. Nie stanowi to jednak argumentu na jej faktyczne działanie, a w dobie nowoczesnych metod naukowych warto badać stare twierdzenia, by w razie potrzeby zastąpić je nowymi, bliższymi prawdzie przekonaniami. Pozwoli to postawić kolejny kamień milowy w rozwoju ludzkości.

 

Silny antyoksydant naturalnego pochodzenia

Założenia

Tradycyjne, historyczne założenia zakładają kilka poglądów. [2]

  • Ciało ludzkie to miniaturowa wersja otaczającego nas Wszechświata
  • Harmonia między yin i yang zapewnia zdrowie; nierównowaga objawia się jako choroba
  • Energia witalna qi pełni istotne funkcje prozdrowotne; przepływa przez ciało meridianami
  • Elementy takie jak ogień, woda, drewno, metal i woda to symbole wszystkich zjawisk, także etapów życia człowieka; wyjaśniają funkcjonowanie organizmu w zdrowiu i chorobie, a także korespondują z konkretnymi narządami w ciele

TCM patrzy na człowieka w sposób “holistyczny” – energia qi płynie przez meridiany, a te łączą się z organami i funkcjami ciała. Wierzy się też w istnienie punktów akupunkturowych, których odpowiednia stymulacja za pomocą igieł ma poprawić przepływ qi, a tym samym pomóc odzyskać zdrowie. Należy mieć na uwadze, że anatomia jest traktowana niejako po macoszemu, istotniejsze są funkcje organizmu.

 

Jak wygląda wizyta w gabinecie?

Procedura wizyty u tradycyjnego “specjalisty” medycyny chińskiej jest dość podobna do tej u lekarza medycyny zachodniej. Występuje tu diagnostyka, a po niej zalecenie konkretnych działań. [3]

Na początku sprawdza się skórę, budowę ciała i język, a następnie słucha się głosu i wącha pacjenta. Trzy pierwsze działania mają na celu zdiagnozowanie ewidentnych, widocznych zmian świadczących o rzekomej chorobie (np. bladość skóry, powiększenie języka). Test głosu ma umożliwić rozpoznanie problemów z oddechem (np. kaszel czy flegma), a węchu rozpoznać zapachy wskazujące na zły stan zdrowia.

Potem następuje rozmowa z pacjentem, typowy wywiad lekarski, podczas którego “specjalista” stara się zebrać jak najwięcej informacji świadczących o złym stanie zdrowia – pyta więc np. o mocz, pocenie się, uczucie zimna/gorąca itp.

Na koniec “medyk” dokonuje diagnostyki pulsu na nadgarstku pacjenta, by ocenić ogólny stan zdrowia i witalności.

Ta “diagnostyka” jest połączona z omawianym wcześniej yin i yang, których nierównowaga ma powodować brak zdrowia, objawiający się jako następujące kombinacje symptomów:

  • niedobór yin objawiać się będzie m.in. jako ciemny mocz, “dobry”, szybki puls, bezsenność, pocenie w nocy, suchość w gardle i ustach, a także uczucie gorąca
  • niedobór Yang z kolei ma mieć takie symptomy, jak czysty mocz, jasna, blada cera, niechęć do zimna, zimne kończyny, biegunka, blady i powiększony język czy słaby puls

 

Po wszystkich działaniach, w oparciu o istniejące symptomy i objawy, “lekarz” stawia “diagnozę”, a następnie zaleca schemat leczenia, mający “naprawić” przepływ qi i stosunek yin-yang.

 

Metody stosowane w TCM

W tradycyjnej medycynie chińskiej wyróżnia się wiele różnych metod terapeutycznych. [1]

  • Akupunktura – stymulacja odpowiednich punktów na ciele (punktów akupunkturowych) za pomocą igieł; ma to poprawić przepływ qi [4]
  • Akupresura – uciskanie punktów akupunkturowych np. za pomocą ręki terapeuty lub odpowiednich narzędzi; zadanie identyczne do akupunktury [5]
  • Moksybustia – polega na spalaniu wysuszonej bylicy (rodzaj aromatycznej rośliny) w odpowiednich punktach ciała; celem jest pobudzenie krążenia krwi i qi przez punkty akupunkturowe [6]
  • Środki lecznicze – oparte o zioła lub produkty zwierzęce
  • Bańki – przez stawianie rozgrzanych baniek na skórze następuje jej zassanie, co ma spowodować zwiększenie przepływu krwi w tym miejscu czy pomóc w “usuwaniu toksyn” [7]
  • Gua sha – metoda oparta o skrobanie skóry w celu powstania lekkich wybroczyn; ma to uwolnić “zastałą” krew w mięśniach i pozwolić na dopływ świeżej, utlenionej, co z kolei ma ułatwić regenerację, gojenie itp. [8]
  • Qigong – system ruchowy skupiający się na ruchu, oddechu i medytacji [9]
  • Tai chi – chińska sztuka walki praktykowana również w celach zdrowotnych [10]

 

To oczywiście nie wszystkie metody, jest ich o wiele więcej, ale są zdecydowanie jednymi z najpopularniejszych, a tym samym najczęściej stosowanych.

 

Kompleksowy suplement diety Fitmaker V2 od testosterone.pl autorstwa uznanego dietetyka Marka Fischera.

 

TCM a nauka

Przyszedł czas na to, co “tygryski lubią najbardziej”, czyli konfrontację z badaniami. Na początku należy zauważyć, co wielokrotnie powtarza się w przeglądach prac naukowych, że badania wykazujące pozytywne działanie są często słabe pod kątem jakościowym (istnieją prace wg. których akupunktura ma 100% działania), a dodatkowo wiele badań jest tworzonych przez samych Chińczyków, co włącza “żółtą lampkę” z uwagi na fakt promowania TCM na świecie przez chiński rząd.

 

Meridiany, energia qi, punkty akupunkturowe

Zwyczajnie brakuje dowodów popierających istnienie tych elementów TCM, a w związku z tym idea wielu technik terapeutycznych, takich jak chociażby akupunktura czy akupresura, staje się bardzo zachwiana u podstawy. Nie sprawia to, że nie będą one w ogóle wykazywać działania na organizm, ale chodzi o fakt, że tradycyjne wyjaśnienia wydają się nie odzwierciedlać rzeczywistości. [11]

 

Diagnostyka

Brakuje dobrej jakości badań sprawdzających jakość każdej wymienionej wyżej metody, ale dostępne dane wskazują, że np. obserwacja języka stanowi słabą jakościowo metodę diagnostyczną. Podobnie z mierzeniem pulsu i ocenianiu stanu zdrowia na tej podstawie, choć warto wiedzieć, że część badaczy wskazuje za problem nie samą technikę diagnostyczną, a m.in. przeszkolenie “specjalistów”. [11]

 

Akupunktura

Brakuje potwierdzenia w badaniach. Wykazuje pewne działanie w alergicznym nieżycie nosa, bólach czy migrenie, ale należy rozważać te efekty bardzo ostrożnie, z uwagi na problemy w projektach badań i jakość tychże. [11] Jak pisze uznany autor, lekarz, twórca Quackwatch Stephen Barret: ”

Dochodzi też do tego kwestia mylnego oceniania likwidacji odczuć bólowych jako udanego leczenia, zresztą także w medycynie zachodniej. Ból sam w sobie nie jest zły, to tylko sygnał, efekt czegoś, np. zbyt długiego bezruchu lub przeciążenia się. Trzeba znaleźć przyczynę problemu – ta zaś, w bólu przewlekłym, może być bardzo głęboko zakorzeniona.

 

Akupresura

Wykazuje pewne działanie w objawach bólowych czy migrenowych, ale w bólach miesiączkowych, alergicznym nieżycie nosa czy wymiotach lub nudnościach takiego efektu się nie obserwuje. [12] Rozbijamy się tu ponownie o błędną interpretację efektywności terapii na podstawie działania przeciwbólowego polegającego na modulacji odczuć bólowych.

 

Moksybustia

Brakuje solidnych dowodów naukowych na działanie. [13]

 

Środki lecznicze

Istnieją spore wątpliwości co do jakości leków stosowanych w ramach TCM. Brakuje też solidnych dowodów na efektywność terapii ziołami w tradycyjnej medycynie chińskiej (chociaż ziołolecznictwo jako takie ma poparcie w nauce). [11]

Podobnie sprawa przedstawia się w sytuacji leków opartych o produkty pochodzenia zwierzęcego. [14] Należy mieć również na uwadze, że pozyskiwanie składników do produkcji leków w TCM wiąże się niejednokrotnie z istotnymi zagrożeniami dla fauny i flory, jak chociażby ryzyko wyginięcia części gatunków. [11] Produkty są ponadto zanieczyszczone w ok. 7% przypadków. [11]

 

Bańki

Jak wskazuje Lee i wsp.  (2011 ) w swoim systematycznym przeglądzie przeglądów brakuje solidnych dowodów na np. rehabilitację po udarze, w półpaścu czy przy nadciśnieniu mimo,  że część badań zdawało się wskazywać na działanie. Wykazuje pewne działanie w bólu, ale ponownie jest to wątpliwe. [15] Inny przegląd mimo, że wskazuje na pewne działanie, to ostatecznie stwierdza, że nie ma wystarczających dowodów wysokiej jakości by stosować terapię bańką w różnych chorobach. [16] Istnieje szansa na błędne zinterpretowanie śladów po bańkach jako przemocy. [7]

 

Gua sha

Brakuje solidnych dowodów na jakiekolwiek korzyści medyczne w tym leczenie bólu. [8], [17], [18] Istnieje ponadto ryzyko błędnego ocenienia wybroczyn jako przemocy domowej, podobnie jak w przypadku baniek. [19]

 

Qigong i tai chi

Istnieją dowody na wielopłaszczyznowe działanie prozdrowotne – poprawiają m.in. biomarkery stanu serca, stan zdrowia kości, jakość życia, zdrowie psychiczne czy funkcje fizyczne ciała. [20] Jest to najprawdopodobniej związane nie z faktem jakichkolwiek przepływów energii, a zwyczajnie praktykowaniem regularnej aktywności ruchowej, która ponadto, przez zawieranie medytacji, pozwala niejako “zresetować” głowę, aktywnie odpocząć i nabrać dystansu do świata. Jestem skłonny stwierdzić, że wystarczy wybrać dowolną, lubianą aktywność fizyczną, dołączyć do tego praktyki związane z wyciszaniem się i osiągniemy bardzo podobny efekt – nie każdy w końcu ma ochotę na uprawianie qigong czy tai chi.

 

Bezpieczeństwo

Jeśli każda z metod zostanie zastosowana w sterylnym środowisku, z dbałością o higienę, a ponadto wykona ją wykwalifikowany specjalista, ryzyko problemów zdrowotnych nie jest zbyt duże.

Z dostępnych danych można jednak wskazać, że zdarzało się zaobserwować m.in. następujące problemy zdrowotne przy danych technikach (nie muszą one być regułą u każdego – wspominam jedynie o zarejestrowanych przypadkach, które udało mi się znaleźć):

  • akupunktura – zgłaszano urazy narządów/tkanek, infekcje czy zdarzenia lokalne ale poważne skutki uboczne występują rzadko [11]
  • akupresura – nie udało mi się znaleźć konkretnych danych
  • moksybustia – niewielki i odwracalny wzrost aminotransferaz i niewielkie zmniejszenie leukocytów, pęcherze, krwawienie, przedwczesny poród (związany z przedwczesnym pęknięciem  błon płodowych; w grupie kontrolnej jednak również wystąpił taki przypadek, a w innym badaniu grupa z moksybustią miała mniej przypadków przedwczesnego porodu niż kontrolna) nieprzyjemny zapach, problemy z gardłem, bóle brzucha przez skurcze, bóle głowy, pocenie czy swędzenie [21]
  • środki lecznicze – istnieje ryzyko zanieczyszczenia preparatów innymi lekami lub np. metalami ciężkimi, co może stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia; określono też, że istnieje ryzyko zarażenia się np. salmonellą, gruźlicą, wścieklizną, doświadczenia wstrząsów endotoksycznych czy przewlekłych biegunek; tyczy się to preparatów zwierzęcych pobranych z chorych zwierząt [14]
  • bańki – mogą wystąpić trwałe przebarwienia skóry, blizny, oparzenia, zapalenia tkanki podskórnej itd. [7]
  • gua sha – drobne, od zapaleń skóry, oparzeń, krwi w moczu po rzadkie, poważne, takie jak uszkodzenia wymagające przeszczepu skóry czy krwawienia w mózgu [8]

 

Pozwolę sobie w tym miejscu również na odrobinę prywaty w kwestii diagnostyki. Należy mieć bowiem na uwadze, że istnieje wiele cech osobniczych, które mogą zostać mylnie ocenione jako wskaźniki choroby. Część osób np. ma naturalnie relatywnie niski puls lub ich skóra jest blada. Postawienie fałszywej diagnozy może z kolei spowodować u takich osób rozwój prawdziwych problemów z uwagi na efekt nocebo.

 

Sprawdzony produkt od testosterone.pl dla wsparcia metabolizmu cholesterolu oraz podtrzymania prawidłowych funkcji wątroby

Podsumowanie

Medycyna chińska z całą pewnością w ciągu swojego wielowiekowego istnienia pomogła ogromnej ilości ludzi uporać się ze swoimi dolegliwościami na bazie mniej lub bardziej znanych mechanizmów. Należy mieć jednak świadomość, że tezy na których się ona opiera, praktycznie nie mają poparcia w nauce, podobnie jak metody stosowane w jej ramach. Potencjalnych wytłumaczeń działania terapii które nie działają jest zaś wiele. [22]

Proszę sobie wyobrazić, że lekarz podaje nieprzetestowane rzetelnie środki pacjentowi. Prawdopodobnie taka kontrowersja odbiłaby się echem w całym kraju, a sam zainteresowany musiały się gęsto tłumaczyć. Dlaczego więc mielibyśmy akceptować stosowanie metod terapii, które mimo tak wielowiekowej obecności nie zdobyły odpowiedniego potwierdzenia w badaniach?

Mimo, że wykazuje się pewne działanie różnych technik TCM (trzeba to uczciwie przyznać), a sama TCM niejako dała nam artemizynę [11], to absolutnie nie można stwierdzić, że TCM stanowi jakąkolwiek konkurencję czy nawet istotne wsparcie dla medycyny konwencjonalnej.

W żadnym wypadku nie można również nikogo zachęcać do rezygnacji z udowodnionych naukowo metod na rzecz tradycyjnej medycyny chińskiej, a “specjaliści” posługujący się nią powinni wzbudzać w nas uzasadnione wątpliwości. Jeżeli ktoś czuje się lepiej po bańkach, akupresurze czy jakiejkolwiek technice wschodniej i chce to dalej stosować – stosowanie jest sprawą wyłącznie tej osoby.

 

Źródła

[1] https://en.wikipedia.org/wiki/Traditional_Chinese_medicine

[2] http://archive.is/QvkXS

[3] https://www.nature.com/articles/480S82a

[4] https://en.wikipedia.org/wiki/Acupuncture

[5] https://en.wikipedia.org/wiki/Acupressure

[6] https://en.wikipedia.org/wiki/Moxibustion

[7] https://en.wikipedia.org/wiki/Cupping_therapy

[8] https://en.wikipedia.org/wiki/Gua_sha

[9] https://en.wikipedia.org/wiki/Qigong

[10] https://en.wikipedia.org/wiki/Tai_chi

[11] https://link.springer.com/article/10.1007/s00508-020-01625-w#Sec6

[12] https://www.jpsmjournal.com/article/S0885-3924(10)00539-7/fulltext

[13] https://www.hindawi.com/journals/ecam/2011/306515/

[14] http://rhinoresourcecenter.com/pdf_files/127/1272969661.pdf

[15] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2005290111600010

[16] https://bmccomplementmedtherapies.biomedcentral.com/articles/10.1186/1472-6882-10-70#Sec13

[17] https://link.springer.com/article/10.1186/1749-8546-5-5

[18] https://thelogicofrehab.com/2017/01/15/scraping-away-the-narratives-of-iastm/

[19] https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S037907381500081X

[20] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3085832/

[21] https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0965229910000762

[22] https://www.thesports.physio/why-treatments-appear-to-work/

Zajmuję się przygotowaniem siłowym sportowców, trójbojem, treningiem sylwetkowym oraz treningiem w przewlekłych bólach i kontuzjach. Krąg moich zainteresowań obejmuje również tajniki dietetyki - dążę do tego, by pomagać moim podopiecznym możliwie najbardziej kompleksowo. W celu dzielenia się swoją wiedzą stworzyłem projekt Medycyna Siłowa (ig - @medycyna.silowa), gdzie praktyka spotyka się z teorią, a mocny trening z prozdrowotnym podejściem do życia i sportu.

    Dodaj swój komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.*