Napoje zero vs z cukrem

Prawie każda osoba – czy to na redukcji czy na masie nie chce wpisywać do swojego dziennego bilansu płynnych kalorii. Z całą pewnością większość woli zjeść posiłek niż wypić litr coli. Wyjątkiem mogą być osoby na długiej masie, gdzie tych kalorii jest naprawdę dużo i ciężko to przejeść.

Warto pamiętać o tym, że płynne kalorie również się liczą! Przykładowo 850 gramów jabłek to 1 litr soku jabłkowego.  Kto z nas jest w stanie zjeść taką ilość jabłek w ciągu dnia? Z wypiciem jednego litra soku w ciągu dnia nie ma żadnych problemów. Dlatego wiele osób dziwi się dlaczego nie chudnie, a zapomina o tym co pije.

Statystyki

Wiele osób podczas redukcji ogranicza całkowicie słodycze oraz napoje słodzone. Producent Coca Cola zaoferował nam wersję Zero, która według składników odżywczych jest niskokaloryczna.
Przybliżę może nieco jej składniki odżywcze (250 ml):
– 0,5 kcal,
– 0 g cukrów,
– 0 g tłuszczu,
– 0 g tłuszczów nasyconych,
– 0.0 g sodu.

Zawiera ona następujący skład: Woda, dwutlenek węgla, barwnik karmel E 150 d, kwas: kwas fosforowy, substancje słodzące: cyklaminian sodu, acesulfam K, aspartam, aromaty w tym kofeina, regulator kwasowości cytrynian trisodowy.

Podczas gdy receptury różnią się od marki, niektóre typowe składniki napojów light to:

  • Woda gazowana: Większość napojów gazowanych wytwarza się przez rozpuszczenie dwutlenku węgla w wodzie pod ciśnieniem.
  • Słodziki: Są to powszechne sztuczne substancje słodzące, takie jak aspartam, sacharyna, sukraloza lub ziołowy środek słodzący, taki jak Stevia, które są 200 – 133 000 razy słodsze niż zwykły cukier.
  • Kwasy: Niektóre kwasy, takie jak kwas cytrynowy, jabłkowy i fosforowy, są stosowane w celu zwiększenia cierpkości napojów gazowanych. Są one również powiązane z erozją szkliwa zębów.
  • Barwniki: Najczęściej używanymi barwnikami są karotenoidy, antocyjany i karmel.
  • Dodatki smakowe: Wiele naturalnych soków lub sztucznych aromatów stosuje się w napojach gazowanych, w tym owoce, jagody, zioła i kola.
  • Konserwanty: Pomagają one w utrzymaniu długich dat ważności. Powszechnie stosowanym środkiem konserwującym jest benzoesan potasu.
  • Witaminy i minerały: Producenci dodają witaminy i minerały, aby sprzedawać swoje produkty jako zdrowszą, niekaloryczną alternatywne.
  • Kofeina: Podobnie jak zwykła cola, wiele napojów gazowanych zawiera kofeinę .Puszka Dietetycznej Coli zawiera 46 mg kofeiny, a Dietetycznej Pepsi 34 mg.

Mówi się : SAMA CHEMIA! Powiem Wam w tajemnicy: wszystko co jemy to chemia. Każdy ze składników jest chemią, jest zbudowany ze związków chemicznych.  W dzisiejszych czasach spożywamy dużo bardziej szkodliwe rzeczy, więc nie ma się czym martwić.

 

 

Napoje zero

Zgodnie z jedną z popularnych teorii, już sama słodycz spożywanego pokarmu doprowadza do skomplikowanych reakcji hormonalnych w naszym organizmie, który czując słodki smak przygotowuje się podobno na dostawy cukru. Głównymi hormonami zaangażowanym w ten proces regulacji gospodarki glukozowej są oczywiście insulina i glukagon. Tak więc wypicie bezcukrowej coli skutkować ma rzekomo wzrostem poziomu insuliny, co z kolei przy braku dowozu cukrów – doprowadza do obniżenia poziomu glukozy we krwi, a to natomiast powoduje nasilenie apetytu na słodkie.  Przeprowadzono sporo eksperymentów z zastosowaniem słodzików takich jak aspartam, sacharynian sodu czy acesulfam potasu i pomimo starań nie zaobserwowano by ich spożycie powodowało reakcję ze strony hormonów takich jak insulina lub glukagon. Nie udało się też wykazać by spożywanie produktów zawierających syntetyczne substancje słodzące doprowadzało do wzrostu łaknienia. Przynajmniej jeśli mówimy o badaniach z udziałem ludzi.

Probiotyk wieloszczepowy z gatunku Bifiodbacterium

Substancje słodzące

Wiele osób sięga po słodziki takie jak wymienione niżej, lecz one ciągle posiadają kalorie tak jak zwykły biały cukier.

  • syrop z agawy – jest uzyskiwany z meksykańskiego kaktusa, w smaku przypomina miód o posmaku landrynek,
  • syrop słodowy z orkiszu – jest zwykle dodawany do ciast i twarożku,
  • syrop ryżowy, jęczmienny lub klonowy – stosuje się je do deserów, płatków i napojów,
  • syropy owocowe – najczęściej używa się syropów z winogron i jabłek,
  • ksylitol – cukier brzozowy, pod względem słodkości jest zbliżony do cukru,
  • melasa – gęsty syrop uzyskiwany podczas produkcji cukru spożywczego,
  • fruktoza – jest naturalnym cukrem owocowym zalecanym dla cukrzyków, ponieważ nie podnosi szybko poziomu cukru we krwi,
  • miód – zawiera nieco istotnych składników odżywczych, ale w temperaturze powyżej 50ºC traci swoje zdrowotne właściwości.

Oprócz wymienionych już naturalnych słodkości warto wspomnieć także pozostałe zamienniki cukru.  Alkohole cukrowe to substancje słodzące nazywane „naturalnymi słodzikami”. Pozyskiwane są jednak w różny sposób.

Najpopularniejsze z nich to:
– ksylitol,
– erytrol (erytrytol),
– sorbitol,
– mannitol.

Ksylitol wykazuje silne właściwości przeciwbakteryjne i, jak wskazują badania, nie tylko nie przyczynia się do rozwoju próchnicy, ale nawet jest w stanie redukować próchnicowe zmiany, które już mamy. Dlatego właśnie niektórzy wykorzystują go do np. wytwarzania domowych past do zębów. Ksylitol dostarcza około 240 kcal w 100 gramach, a więc jest o około 40% mniej kaloryczny od zwykłego cukru. Ma tez niski indeks glikemiczny. Jego wadą jest natomiast to, iż spożywany w nadmiarze może wykazywać działanie przeczyszczające. Niestety jest również stosunkowo drogi.

Erytrol, czyli kolejny z najpopularniejszych na rynku cukroli, w przeciwieństwie do ksylitolu, nie dostarcza prawie żadnych kalorii, a jego indeks glikemiczny, zgodnie z szacunkami, oscyluje w okolicach 0. Erytrol (erytrytol) nie fermentuje również w jelitach, stąd nie powoduje wzdęć, gazów oraz biegunek, jak inne cukrole. Jego wadą jest natomiast specyficzny posmak, który nie zawsze musi przypaść nam do gustu. Poza tym jest mniej słodki od typowego cukru oraz innych cukroli, stąd zwykle wykorzystuje się go więcej.

Sorbitol jest alkoholem odpowiedzialnym za słodki smak suszonych śliwek. Tak jak i one, spożywany w zbyt dużych ilościach może mieć działanie przeczyszczające. Najczęściej wykorzystywany jest np. przy produkcji gum do żucia – jeśli dokładnie przyjrzymy się ich opakowaniom zauważymy, iż zawsze zamieszczane są na nich takie ostrzeżenia. Sorbitol w 100 gramach dostarcza 160 kalorii.

Mannitol jest słodzikiem, na spożywanie którego powinny szczególnie uważać osoby cierpiące na różnego rodzaju problemy trawienne. Nawet mała jego ilość może bowiem powodować wzdęcia, gazy, a nawet silne bóle brzucha i biegunki. Produkty, w których cukier zastąpiony został mannitolem, są najtańsze spośród bezcukrowych słodyczy, niemniej należy spożywać je w naprawdę małych porcjach.

Wszystkie wymienione i omówione powyżej substancje słodzące uznawane są za naturalne. Można oczywiście upierać się przy tym, iż poliole nie powinny być tak nazywane, gdyż, koniec końców, ich pozyskiwanie wymaga odpowiedniego ekstrahowania i obróbki, niemniej kwestia ta nie jest tak bardzo istotna. Alkohole cukrowe tak czy inaczej wypadają bowiem zdecydowanie lepiej w porównaniu do słodzików w stu procentach syntetycznych.

Należą do nich np.:

– cyklaminian sodu,
– aspartam,
– acesulfam K,
– sacharyna.

Słodziki syntetyczne są kilkaset razy słodsze od cukru i nie dostarczają kalorii. Dlatego właśnie tak często wybierane są przez osoby będące na diecie odchudzającej. Najczęściej sprzedawane są w postaci małych białych tabletek znajdujących się, zwykle w dużych ilościach, w specjalnym dozowniku. Korzystanie z nich jest bardzo wygodne, niemniej warto wiedzieć, iż pomimo tego, że są tak niskokaloryczne.

Aspartam?

Aspartam został wynaleziony przez Amerykanina Jamesa M. Schlattera w 1965 roku przy badaniach nad lekami przeciwwrzodowymi (Schlatter podobno odkrył słodką właściwość substancji przypadkowo, sprawdzając smak wytworzonego związku). Aspartam jest estrem peptydowym, ponad 200 razy słodszym niż sacharoza, mając przy tym prawie zerową ilość kalorii oraz samych cukrów (dlatego cieszy się popularnością wśród diabetyków). Słodzik ten dzięki swym właściwościom przyjął się także jako dobry zamiennik cukru w diecie, będąc niskokalorycznym oraz nie powodującym próchnicy. Ze względu na swe właściwości, słodzik rozkłada się w trakcie metabolizmu na dwa aminokwasy: kwas asparaginowy oraz fenyloalaninę. Ten ostatni nie jest przyswajalny przez osoby chore na fenyloketonurię, dlatego nie powinny aspartamu w ogóle spożywać.

Słodzik ten stał się obiektem ogromnej ilości badań sprawdzających jego użytkowanie w przemyśle pod względem możliwej szkodliwości. Pierwsze wątpliwości co do zdrowotnego wymiaru aspartamu zostały zgłaszane w Danii, gdzie przeprowadzane badania sugerowały szkodliwość spożywania słodzika dla kobiet w ciąży. Po przebadaniu sprawy przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznano, że aspartam (a dokładnie wydzielana fenyloalanina) nie stanowi niebezpieczeństwa dla kobiet w ciąży. Istnieje wciąż jednak opór ośrodków badawczych wobec tego stanowiska, deklarujących realne niebezpieczeństwo słodzika dla odpowiedniego rozwoju płodu. Polskie Towarzystwo Badań nad Otyłością oraz Polskie Towarzystw Diabetologiczne zaleca jednak kobietom w ciąży stosowanie aspartamu zamiast przedostającej się przez łożysko sacharyny.

Inne zarzuty części badaczy wobec aspartamu dotyczą jego rzekomo szkodliwej kancerogenności, ze względu na metanol wydzielający się podczas metabolizowania tego słodzika. Choć rozpadający się na formaldehyd i kwas mrówkowy metanol faktycznie jest substancją toksyczną, jego ilość po spożyciu regularnej dawki aspartamu ma znikomy efekt. Dopiero po spożyciu bardzo dużej ilości aspartamu, np. w postaci 7 litrów napojów słodzących, dostarczymy do organizmu około 1 g słodzika, co przekłada się na 0,1 g metanolu. Badania amerykańskiego Narodowego Instytutu Nowotworów z listopada 2017 potwierdzają brak powiązania spożycia aspartamu z tworzeniem się komórek rakowych. Obecnie aspartam posiada europejski certyfikat bezpieczeństwa i jest dopuszczony do powszechnego użytkowania w przemyśle.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że tego typu stwierdzenia zawsze wywołują burzę, ale muszę to napisać: aspartam jest słodzikiem bezpiecznym, a przynajmniej nie ma podstaw by uważać że jego spożywanie niesie za sobą większe zagrożenia niż używanie innych substancji słodzących, w tym również – cukru. W sieci oczywiście znaleźć można wiele wpisów i filmików, gdzie pojawiają się wypowiedzi przekonujące, że istnieją badania, które wskazują, że używanie aspartamu powoduje u ludzi raka. Problem polega na tym, iż owych badań nikt nigdy nie widział. Istnieje za to sporo ilość badań wskazujących, że spożywanie produktów słodzonych aspartamem nie niesie za sobą zagrożenia dla zdrowia, o ile oczywiście nie zaczniemy przekraczać bezmyślnie dopuszczalnych dawek.

Ustalone dopuszczalne bezpieczne dzienne spożycie (w skrócie ADI) dla aspartamu wynosi do 40mg na kilogram masy ciała na dobę. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, iż pułap ten jest niski… Nic bardziej błędnego. Warto wiedzieć, że aspartam jest 150 – 200 razy słodszy niż sacharoza (czyli popularny cukier stołowy). Producenci co prawda nie informują nas na etykietach jakie dawki aspartamu dodają do swoich produktów, ale można je oszacować na podstawie ich słodkości. Jeśli w litrze napoju typu „cola” jest 50g cukru (niestety), to na podstawie powyższego przelicznika można zakładać, że w bezcukrowym jej odpowiedniku jest około 150 – 200 razy mniej aspartamu, czyli około 0,25 – 0,33g. W przypadku dorosłej osoby o wadze 80kg ADI tymczasem wynosi do 3,2g na dobę. Trzeba byłoby wypić więc około 10 – 12 litrów coli by niebezpieczny pułap osiągnąć.

 

Silny spalacz od Apollo’s Hegemony

 

Napoje zero na intermittent fasting

Umówmy się co do jednego: założenia diet opartych na koncepcji intermittent fasting zakładają dobrowolną, krótkoterminową rezygnację ze spożywania pokarmu. W przypadku niektórych wersji „IF” oznacza to całkowitą głodówkę przez okres kilku do kilkunastu godzin, w przypadku innych – częściowy post w wybrane dni w tygodniu (obniżenie spożycia energii do 15 – 30% dziennego zapotrzebowania).   Ten proces nie jest czymś magicznym – po prostu pozwala zjeść więcej w krótszym odstępie czasu. Czy napoje zero wpływają negatywie na ten proces? Zdecydowanie nie. Łatwiej wytrzymać jakiś czas bez jedzenia popijając właśnie Monsterka czy Colę zero.

Pyszne izolaty białka serwatkowego – Tasty Whey

Napoje zero na ketozie

Ketoza jest stanem, w którym Twój organizm przestaje postrzegać glukozę (cukier) jako główne źródło energii. W stanie ketozy jako podstawowe paliwo wykorzystywane są ciała ketonowe (mówiąc w dużym uproszczeniu – tłuszcz). Istnieje dużo badań czy filmików na youtube, gdzie osoby na diecie ketogenicznej sprawdzają czy napoje zero wyrzucają z ketozy. Można łatwo zauważyć, że tak się nie dzieje. Jest on bezpieczny na tego rodzaju diecie.

Zdrowie

Nadmiar cukru we krwi jest toksyczny i powoduje nieodwracalne uszkodzenie tkanek. W związku z drastyczną zmianą nawyków żywieniowych, pojawiło się wiele chorób i dolegliwości, na które obecnie cierpi większość naszej populacji. Do najczęściej występujących należy: otyłość, cukrzyca, insulinooporność, nowotwory oraz szeroko pojęte zaburzenia hormonalne i autoimmunologiczne. Musimy zdać sobie sprawę, że dawniej nasze ciało otrzymywało bardzo niewielką ilość kalorii, ze względu na niewielką ilość pokarmu i bardzo nieregularne posiłki przy jednoczesnej ogromnej ilości ruchu. W dzisiejszych czasach kalorii mamy aż za nadto, natomiast poziom aktywności fizycznej spadł do absolutnego minimum.

Cukier dodany do żywności można powiązać w sposób bezpośredni jako czynnik ryzyka rozwoju chorób sercowo-naczyniowych lub w sposób pośredni poprzez wpływ na przyrost masy ciała, nadwagę/otyłość, która silnie koreluje z nadciśnieniem, cukrzycą typy 2, dyslipidemią i zespołem metabolicznym.Z badań jednoznacznie wynika, że zwiększone spożywanie cukru wpływa negatywnie na profil lipidowy, a to z kolei może przyczynić się do rozwoju chorób układu krwionośnego.W badaniu National Health and Nutrition Examination Survey przeprowadzonym przez amerykańskich naukowców zaważono, że u osób spożywających codziennie napoje słodzone w porównani do osób nie spożywających ich w ogóle, występuje: podwyższony poziom trójglicerydów, a także większa część z nich zachorowała na nadciśnienie.

Węglowodany, czyli cukry dostarczane z dietą mają największy udział w inicjacji demineralizacji tkanek zębów przy udziale bakterii. Wszystkie napoje i pokarmy bogate w cukier powodują obniżenie pH w jamie ustnej. Bakterie metabolizują cukry do kwasów, które są odpowiedzialne za obniżanie pH do wartości bardzo niskich, bliskich pH= 5.W jamie ustnej ślina ogrywa znaczącą rolę dzięki funkcji buforowej. Układ buforowy odpowiada za utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej poprzez zneutralizowanie kwasów organicznych znajdujących się w pokarmach jak i produkowanych przez bakterie. Dzięki temu układowi, pH w jamie ustnej wynosi w granicach od 5,7-6,2 a to uniemożliwia namnażanie się bakterii i pozwala na zatrzymanie rozwój próchnicy. Spośród wszystkich węglowodanów, okazuje się, że sacharoza ma największy udział w powstawaniu próchnicy. Dlatego? Otóż sacharoza jest najchętniej wykorzystywana przez bakterie próchnicotwórcze.W powstawaniu próchnicy ma znaczenie nie tylko to, co jest spożywane, ale także jak często spożywane są produkty próchnicotwórcze, ich konsystencja, a także pora w  jakiej je się spożywa.

Skoro cukier jest zły, a aspartam – bezpieczny, to można byłoby dojść do wniosku, że opijanie się bezcukrową colą czy podobnymi jej napojami nie niesie za sobą żadnych negatywnych konsekwencji. W istocie rzeczy jednak niestety tak nie jest. Cola jest napojem praktycznie bezwartościowym, w przeciwieństwie do np. wody mineralnej nie dostarcza ważnych dla funkcjonowania organizmu składników takich jak magnez, wapń czy sód. Picie coli zamiast mineralnej wody jednocześnie więc zubaża dietę w te pierwiastki. Napoje typu cola są jednocześnie źródłem fosforu, którego i tak spożywamy za dużo i który w przeciwieństwie do wspomnianych wcześniej składników mineralnych działa silnie kwasotwórczo.

Dieta bogata w cukier dodany,  zwłaszcza pod postacią napojów słodzonych prowadzi do zaburzeń gospodarki lipidowej, otyłości, nadciśnienia o także zapoczątkowuje insulinooporność i stany zapalne. Wszystkie te odchylenia prowadzą do incydentów sercowo-naczyniowych we wczesnym okresie życia. Aby zapobiegać otyłości, cukrzycy typu II oraz chorobom układ krwionośnego zaleca się ograniczyć spożycie cukru, a to wydaje się być jak najbardziej uzasadnione.

Skoncentrowane źródło EPA i DHA

 

Podsumowanie

Nie zachęcam do picia napojów zero hektolitrami- absolutnie. Po prostu czasami za bardzo bierzemy do siebie zasadę: 100 procent albo nic. Jeżeli ktoś pił masę słodzonych napojów, a nagle postanawia pić tylko wodę to po jakimś czasie i tak pewnie rzuci się na to co słodkie. Nie ma nic złego w tym, że raz na jakiś czas wypijemy puszkę coli zero. Jest to mniejsze zło niż ta z cukrem. Nie musimy jej wtedy wliczać do bilansu. Życie jest za krótkie żeby sobie odmawiać małych przyjemności. Zdrowy rozsądek  to podstawa zdrowej i zbilansowanej diety.

Paulina Szydlik - parę słów o autorze:

Studentka drugiego roku Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, trener personalny, miłośniczka zdrowego stylu życia i treningów, szczególnie siłowni, która pomogła mi wyjść z zaburzeń odżywiania. Stawiam na zdrowy rozsądek i balans. Zobacz pozostałe posty tego autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *