Pułapki w pomiarze poziomu tkanki tłuszczowej

Wchodzisz na wagę każdego dnia i porównujesz do wyniku z wczoraj? Jeśli jesteś kobietą, nie powinnaś tego robić w taki sposób. Twoja waga z wczoraj może być porównana z wagą z poprzedniego miesiąca, z dnia odpowiadającego temu samemu dniu cyklu menstruacyjnego. Dlaczego? Z powodu hormonów i ich zmian w ciągu cyklu. Naturalnym jest, że w jednym czasie mamy w sobie mniej wody podskórnej, w innym nieco więcej. Według moich doświadczeń, jeśli nie chcesz prowadzić dokładnych notatek swojej wagi, najlepiej ważyć się raz w czasie każdego cyklu, kilka dni po zakończeniu miesiączki, kiedy to organizm najmniej trzyma wodę.

 

Co sprawdzamy poza wagą?

 

Poziom tkanki tłuszczowej. Dla niektórych to bardzo ważny wyznacznik dobrego samopoczucia i zadowolenia ze swojego ciała.

 

Jak sprawdzać efekty pracy nad sylwetką

Lustro – to najlepszy weryfikator Twoich postępów. Dodatkowo robiąc zdjęcia co jakiś czas, jesteś w stanie porównać swoje „przed” i „po”.

Centymetr – mierzenie obwodów to najlepsze porównanie efektów pracy nad sylwetką.

Tanita – popularna waga analizująca skład ciała. Ale czy na pewno?

Otóż ja nazwałabym ją raczej kapryśną zołzą, która może zdemotywować kogoś, kto wierzy w jej wskazania.

Dlaczegóż to?

Nigdy w życiu nie poddawałam się wcześniej analizie przy pomocy tego urządzenia, gdyż po prostu nie wierzyłam w jego wskazania. Jestem jednak perfekcyjną podopieczną najlepszego trenera z najlepszych trenerów, a gdy najlepszy z najlepszych każe coś zrobić, podopieczna idzie i robi. Po prostu.

Pierwszą analizę w życiu zrobiłam 4 lipca bieżącego roku. Jej wyniki na zdjęciu poniżej:

tanita4lipca

IMG_20160812_114148 (1)

tanita4ka

Kolejną 10 dni później. Wyniki:

IMG_20160812_114209

IMG_20160812_114212 IMG_20160812_114216

Oba pomiary były mniej więcej zgodne z prawdą, jeśli chodzi o porównanie z metodą wiarygodną, o której opowiem za kilka chwil oraz z wprawnym i doświadczonym okiem najlepszego z najlepszych. Różnica w wadze w obu analizach wynika ze znalezienia powodu trzymania wody w organizmie i wyeliminowania go. 1,5 kg różnicy w zawartości wody podskórnej. Dodać należy, że czynnik dotyczący cyklu menstruacyjnego nie miał tu większego znaczenia – oba pomiary odbyły się w momencie, gdy w organizmie kobiety, z powodów hormonalnych, nie zbiera się woda.

Dlaczego zatem poddałam wątpliwości  wiarygodność tegoż urządzenia, jeśli udowadniam, że wyniki były bliskie prawdy?

 

Otóż dlatego! To wynik otrzymany mniej więcej miesiąc po poprzedniej analizie:

IMG_20160812_114227

IMG_20160812_114230

IMG_20160812_114232

Przez ten miesiąc nabudowałam sporo mięsa. Tak, waga wzrosła, ale takie są założenia diety i treningu. Wykonywałam też treningi metaboliczne, więc mój body fat, oglądany każdego dnia w lustrze, zdawał się (i potwierdził przy pomocy wspomnianej metody wiarygodnej) być nawet nieco mniejszy niż przy poprzednim badaniu. Waga jednak postanowiła powiedzieć mi, że mój poziom tkanki tłuszczowej wynosi ponad 27%! Uwierzcie mi, że byłabym ulaną k… gdybym miała go aż tyle, a wyglądam aktualnie tak:

IMG_20160811_133233 (1)

Co jeszcze powiedziała mi Tanita podczas ostatniej analizy – w ciągu miesiąca zwiększył mi się poziom tkanki trzewnej (tłuszczu pokrywającego narządy wewnętrzne), masa mięśni spadła o prawie 3 kg (biorąc pod uwagę jak mocno trenowałam przez ostatni miesiąc… no way), a przybyło mi 5 kg tłuszczu. Pytam się tylko gdzie? Bo niestety nie widzę. Może to nie ja stałam na tej wadze? Co lepsze wskaźnik budowy ciała powędrował znacznie w kierunku otyłości!

Pozdrawiam Tanitę, która powiedziała mi, że zbliżam się do otyłości!

Na szczęście jest metoda, której możemy ufać – jaka, o tym poniżej. Według niej mam 21% tkanki tłuszczowej.

Po co o tym wszystkim piszę? Bo gdybym wierzyła tym cyferkom, pewnie byłoby mi przykro. Może, gdybym nie umiała na siebie patrzeć z ogromną pewnością siebie, obniżyłoby to moje poczucie własnej wartości. Może zdemotywowałoby mnie to do dalszej pracy nad sobą. Bądź więc świadoma/świadom, że to tylko głupia maszyna, która nie jest w stanie wziąć pod uwagę ogromnej liczby czynników towarzyszących zmianom w twoim organizmie.

Jak zatem z dużą dozą prawdopodobieństwa zmierzyć poziom tkanki tłuszczowej?

Tutaj kłania się metoda wiarygodna.

Na ratunek przychodzi fałdomierz. To nieskomplikowane urządzenie, działające na zasadzie suwmiarki, to najdokładniejszy sposób na zbadanie swojego body fat. Wynik tych pomiarów będzie najbardziej zbliżony do prawdy. Jak wykonać pomiar?

miejsca-pomiarow-tkanki-tluszczowej-u-kobiet 

obraz: czastrenera kropka pl

Na obrazku znajdują się miejsca, w których mierzymy grubość fałd przy pomocy fałdomierza, suwmiarki bądź linijki (ten sposób nie będzie zbyt dokładny).  Następnie dokonujemy obliczeń.

Wzór na obliczenie zawartości tkanki tłuszczowej:

Body density = 1.1093800 – (0.0008267 x X) + 0.0000016 x Y) – (0.0002574 x Z)

X – Suma pomiarów

Y – Suma pomiarów podniesiona do potęgi 2

Z – Wiek

 

Do wzoru wynik pomiaru fałdu podkładamy w minimetrach!

Obliczenie procentowej zawartości:

BF(1)% = (457 / Body density) – 414.2

BF(2)% = (495 / Body density) – 450

 

BF% = średnia z BF(1)% i BF(2)%

 

Poniższa tabela pokazuje co oznacza twój procentowy wynik:

bodyfat-chart

Polecam wykonywać pomiar zawartości tkanki tłuszczowej przy użyciu fałdomierza, gdyż jest to jedyny sposób odzwierciedlający faktyczny stan twojego organizmu.

Niech elektroniczne wagi działające cuda, nie spędzają ci snu z powiek.

 

Ruda ma siłę - parę słów o autorze:

Przygotowuję się do startu w zawodach sylwetkowych bikini fitness w kategorii +172 cm. Czynnie i regularnie trenuję siebie i podopiecznych! :) Zobacz pozostałe posty tego autora

Jeden komentarz: “Pułapki w pomiarze poziomu tkanki tłuszczowej

  1. Właśnie takiego wpisu było mi trzeba po dzisiejszym pomiarze na tanicie na której wyszło, że miesiąc po pierwszym pomiarze mam więcej tłuszczu i mniej mięśni niż wcześniej. Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *