Ujemne Kalorie - Czy Istnieją? - Testosterone Wiedza

Kategorie

Najczęściej czytane

Ujemne Kalorie – Czy Istnieją?

Bardzo często można usłyszeć hasło pod tytułem „ujemne kalorie”. Co to jest? Na czym to polega? A głównie: czy to w ogóle ma rację bytu? Nie warto słuchać koleżanek czy gazetek, które nie są poparte żadnymi badaniami. Warto przemyśleć temat i dokopać się do źródła. Ujemne kalorie i zawierające je produkty robią furorę w temacie dietetyki. Ujemne kalorie – brzmi to jak cudowny sposób na odchudzanie, jednak to nie tak.

 

O co się rozchodzi?

Kwestia ujemnych kalorii jest poruszana bardzo często. Wiele osób zastanawia się czy coś takiego rzeczywiście ma rację bytu. Czy są jakieś produkty, które mogłyby nas odchudzić?  Oczywiście, nie ma produktów spożywczych, które zawierałyby ujemny bilans energetyczny. Ludzie zastanawiają się czy produkty, które mają bardzo mało kalorii nie są „spalane” od razu ze zjedzeniem, na przykład podczas trawienia i wydalania. Najczęściej mówi się, że to właśnie por czy ogórek mają takie właściwości. Niestety muszę Was zasmucić, gdyż nie ma takiej możliwości.  Nasz organizm co prawda spala kalorie przy trawieniu, ale są to tak marginalne wartości, że nie warto sobie tym zaprzątać głowy.

Omega-3 zamknięte w kapsułce

Czym jest kaloria i kilokaloria?

Jedna kaloria to ilość ciepła potrzebna do podgrzania jednego grama czystej chemicznie wody, pod ciśnieniem jednej atmosfery o jeden stopień. Żeby nie podawać tak dużych wartości to ułatwiamy sobie to podając wrtość energetyczną pokarmów w kilokaloriach. „Kilo” po grecku oznacza tysiąc czyli kilokaloria to tysiąc kalorii.

Kilokalorie zapisujemy symbolem kcal.

1 Kcal = 1000 cal

 

W układzie SI, ilość ciepła, pracę i energię mierzymy w Dżulach (symbol: J), które można przeliczyć na kalorie.

1 J  to mniej więcej 4,185 Kcal

 

 

Jedzenie lodów na diecie?

Często słyszy się, że jedzenie lodów powoduje ubytek kalorii. Jest to totalna głupota. Według tych osób nasz organizm musi zużyć dużo energii, by ogrzać jedzenie, które spożywamy (do temperatury naszego ciała), co powoduje spalanie dużej ilości kalorii. Niestety, ale tak nie jest. Owszem, spalamy jakąś ilość kalorii poprzez jedzenie, trawienie i wydalanie, ale nadal są to bardzo małe wartości, które nijak mają się do rzeczywistości. Lody będą zawierały więcej kalorii niż to, co spalamy przy ich spożywaniu. Najmniej kalorii mają sorbety, gdyż nie ma w nich mleka czy śmietany. Są dużo lżejsze i pomogą nam w redukcji masy ciała.

Tak jak wyżej – „ogrzanie” pokarmu pochłonie kilka dodatkowych kilokalorii. Jeżeli sięgniemy więc po bezkaloryczny produkt, to przeświadczenie o „ujemnych kaloriach” może okazać się prawdą. Jedząc kostki lodu, pijąc zimną wodę lub bezkaloryczne/niskoenergetyczne płyny dosładzane np. sztucznym słodzikiem, rzeczywiście może się okazać, że netto „jesteśmy na minusie”.

Zanim jednak ktoś zacznie cały czas jeść kostki lodu chciałabym podkreślić, że ilość energii jaką jesteśmy w stanie „zaoszczędzić” jest śmiesznie mała i praktycznie nieistotna. Nie ma co popadać w skrajności i zaprzątać sobie tym głowy.

Silny spalacz od Apollo’s Hegemony

Badania

Jest to dość ciekawy temat i wiele badaczy zainteresowało się tym tematem.

„W 2012 roku opublikowane badanie, do którego zaproszono 15 zdrowych kobiet, którym po nocnym poście oceniono spoczynkową przemianę materii (SPM) za pomocą kalorymetrii pośredniej. Następnie podano im 100 gramów selera (co odpowiada 16 kcal) i w ciągu następnych 180 minut regularnie mierzono wzrost wydatków na energię. W trakcie badania kobiety odpoczywały, ale nie spały. Co się okazało? Aż 86% kcal z selera zostało „przepalone”.
Z przyjętego selera zostało więc netto 2,24 Kcal.

Wyniki eksperymentu są zdecydowanie intrygujące, lecz to nadal nie są „ujemne kalorie”. Seler można uznać za ciekawy produkt, który może się pojawić w diecie, lecz nie jest pokarmem dostarczającym „ujemnych kalorii”. Termiczny efekt selery okazał się jednak bardzo wysoki. Aby nie było za kolorowo, należy podkreślić, że w ciągu dnia spożywamy rozmaitą żywność i realny udział energii wydatkowanej na termiczny efekt pożywienia to około 5 do 15%.”

Każdy ze składników odżywczych posiada inną wartość energii konieczną do jego metabolizowania. Jest to tak zwany termiczny efekt pożywienia. Dane są różne, w zależności od danego makroskładnika.

Przyjmuje się, że jest to:

  • Węglowodany 5-10%,
  • Tłuszcz 0-3%,
  • Białko 20-30%,
  • Alkohol 10-30%.

 

W jakich produktach znajdziemy niewiele kalorii?

Często na produktach można się spotkać z napisem „niska wartość energetyczną”. Producent może go użyć, gdy:

  • kaloryczność produktu stałego jest niższa niż 40 kcal na 100 g,
  • kaloryczność produktu płynnego jest niższa niż 20 kcal na 100 g.

Produkty  typu „light” (o obniżonej wartości energetycznej) to produkty, których kaloryczność została obniżona przynajmniej o 30%. Za punkt odniesienia przyjmuje się produkt oryginalny lub podobny, z tej samej grupy tylko o obniżonej ilości kalorii.

Musimy patrzeć na makroskładniki kalorie, gdyż często na produktach widnieje napis „fit”, „slim”, które nie mają z tym żadnego związku i są zwykłym chwytem marketingowym. Nie są regulowane prawnie, a więc mogą być na każdym możliwym produkcie.

Produkty w których głównym składnikiem jest woda, czyli na przykład arbuz czy ogórek mają bardzo niską zawartość kalorii w 100 gramach. Ciężko jest przekroczyć znacząco swoje zapotrzebowanie tego typu produktami, gdyż poprzez zawarty błonnik czujemy się szybko najedzeni. Są świetną przekąską lub dodatkiem do potrawy. Ich objętość jest duża i może nas satysfakcjonować.

 

Wspomaganie redukcji nadmiernej tkanki tłuszczowej

Błonnik

Błonnik pokarmowy dzieli się na dwie grupy. Jest to błonnik rozpuszczalny i nierozpuszczalny w wodzie. Błonnik nierozpuszczalny nie ulega trawieniu. W jego skład wchodzą celulozy, ligniny i hemicelulozy. Dzięki niemu perystaltyka jelit zostaje pobudzona i działa on jak miotełka. Sprawia, że łatwiej nam się wypróżniać. W skład błonnika rozpuszczalnego w wodzie wchodzą gumy i pektyny. Oczyszcza on organizm ze zbędnych produktów przemiany materii. Poprawie ulega mikroflora jelitowa. Dzięki niemu rozwijają się pożyteczne bakterie. Bardzo dużo zawdzięczamy błonnikowi. Przede wszystkim czujemy się bardziej najedzeni, a nasz układ pokarmowy jest w dobrym stanie i nie mamy problemów np. z wypróżnianiem.

Zalecenia WHO, czyli Światowej Organizacji Zdrowia mówią, że dzienne spożycie błonnika powinno wynosić około 20–40 gramów.
Nie należy przesadzać w żadną stronę, gdyż jego nadmiar również może przynosić skutki uboczne. Może być przyczyną niedoborów wielu mikroelementów, takich jak wapń czy cynk. Może również powodować słabsze wchłanianie się tłuszczów i witamin.

Aby dostarczać organizmowi błonnik, dieta powinna być bogata w owoce i warzywa, które są podstawą zbilansowanej diety. Produkty zbożowe również zawierają sporą ilość błonnika. Jeżeli do tej pory dieta nie była bogata błonnik, należy stopniowo wprowadzać produkty, które go zawierają, aby uniknąć problemów gastrycznych. Nie należy zapominać o odpowiednim nawodnieniu organizmu!

 

 

Podsumowując

Głównym celem pokarmu jest dostarczenie nam jakiejś energii, a więc nie ma mowy aby sam w sobie powodował chudnięcie. Niektóre produkty mają tak niską wartość energetyczną, że nie jest konieczne wpisywanie ich do naszego dziennika żywienia. Nie ma tu możliwości o istnieniu pokarmów, które powodują większą stratę energii niż same dostarczają, po prostu kłóci się to z logiką oraz samą definicją. Wyjątkiem jest pójście po pomidora 3 km w jedną stronę do sklepu 😉 Wtedy na pewno go „spalimy”!

 

Źródła:

https://www.medonet.pl/zdrowie,blonnik—rola-w-organizmie–zrodla-w-diecie–normy-spozycia,artykul,1727352.html

http://beactive.pl/odchudzanie/czy-istnieja-ujemne-kalorie

https://polki.pl/dieta-i-fitness/odchudzanie,ktore-produkty-sa-niskokaloryczne-50-produktow-ktore-maja-najmniej-kalorii,10427926,artykul.html

https://ekaloria.pl/kaloria-definicja-wartosc-energetyczna/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaloria

PPM – podstawowa przemiana materii

https://www.glamour.pl/artykul/czy-jedzac-lody-chudniemy-i-czy-istnieja-ujemne-kalorie-190206025004

 

 

Cała prawda o ujemnych kaloriach

 

Studentka drugiego roku Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku, trener personalny, miłośniczka zdrowego stylu życia i treningów, szczególnie siłowni, która pomogła mi wyjść z zaburzeń odżywiania. Stawiam na zdrowy rozsądek i balans.

    Dodaj swój komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.*