Zimowe bieganie

Na czas jesieni/zimy wiele osób porzuca aktywność na zewnątrz. Zazwyczaj ze względu na niską temperaturę czy deszcz. Panuje też ogólne przekonanie, iż bieganie zimą może przynieść więcej szkód niż korzyści, ale nie musi to być do końca prawda.
W rzeczywistości wiele zależy od uprzedniego przygotowania. Rzecz jasna, jeśli nagle zaczniemy biegać w samym środku zimy i przy 15-stopniowych mrozach, to faktycznie możemy sobie tym zrobić krzywdę.

 

Bieganie zimą jest w zasadzie równie efektywne, co podczas każdej innej pory roku. Po kilkudziesięciu minutach aktywności, organizm zaczyna produkować endorfiny – hormony szczęścia, bez względu na temperaturę na zewnątrz. Bieganie, to doskonały sposób na pozbywanie się tłuszczu, poprawę ogólnej kondycji, a także wydolności organizmu. Ponadto jest to sport, który daje bardzo dużo satysfakcji.

 

Przygotowania, przygotowania i jeszcze raz przygotowania…

Bieganie zimą, to zupełnie inna zabawa niż przez resztę roku. Z nieba pada śnieg, szybko zapada zmrok, mróz szczypie w uszy i nos,
a mroźne powietrze sprawia, że oddychanie to istna droga przez mękę. Takie warunki sprawiają, że wyjście na trening to prawdziwy triumf siły woli. Podobne symptomy szczególnie dotkliwie odczują początkujący entuzjaści biegania i mogą bardzo łatwo stracić chęć do dalszej walki.

Te trudności łatwo przezwyciężyć rozpoczynając przygodę z bieganiem znacznie wcześniej. Jeśli zaczniemy biegać najpóźniej na przełomie września/października organizm stopniowo będzie się przyzwyczajał do obniżających się temperatur, ale warto zacząć nawet wcześniej. Wszelkie nagłe zmiany mogą wpłynąć negatywnie nie tylko na odczuwanie skutków treningu, ale także na jego efekty.

Wesprzyj zdrowie z omega-3

Dobrze dobrane ubranie to podstawa. Co na siebie włożyć?

 W przypadku bardzo niskich temperatur bielizna termiczna może się okazać niezbędna i warto mieć ją w pogotowiu. Doskonale przylega ona do ciała i odprowadza wilgoć. Ponadto jest elastyczna, lekka i niezwykle wygodna.

Podczas dobierania właściwego ubioru warto przyjąć regułę kciuka: ubieramy się tak, jakby na zewnątrz było 10 stopni więcej niż jest w rzeczywistości. Po bardzo krótkim czasie nasz organizm zacznie się intensywnie rozgrzewać, a przegrzanie w takich warunkach może być bardzo groźne. Dlatego należy zapomnieć o puchowej kurtce, szaliku czy rękawiczkach. Długie, ocieplane legginsy i lekkie buty do biegania w zupełności wystarczą.

Większość ciepła odprowadzane jest przez głowę, więc warto zrezygnować też z czapki. Jeśli już jest ona biegaczowi nieodzowna ze względu na własne preferencje, niech to będzie coś wykonanego z cienkiego materiału, lub takiego, który dobrze przepuszcza wilgoć
i jest przewiewny.

Bawełna jest zdecydowanie wrogiem zimowego biegacza. Nie odprowadza wilgoci wystarczająco dobrze i po dłuższym biegu staje się ciężka i wilgotna. To z kolei sprzyja szybkiemu wychładzaniu, a kiedy zimny i mokry materiał przylega do pleców – przeziębienie gotowe! Dlatego warto zwrócić uwagę na materiał z jakiego wykonane są nasze biegowe ubrania.

Kolejnym przeciwnikiem zimowego biegacza będzie podłoże. Deszcz, głęboki śnieg, a nawet lód to przeciwności z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć. Dobre buty są niezbędne. Najlepiej sprawdzą się modele z agresywnym bieżnikiem i nieprzemakalną membraną. Takie, które zapewnią stabilny bieg, bez ryzyka poślizgu oraz zabezpieczą przed wilgocią. Jeśli buty wyposażone w taką podeszwę okażą się za drogie, na rynku dostępne są też specjalne nakładki antypoślizgowe, a ich koszt wynosi często od 20 do 50 złotych.

 

Co jeszcze?

Ponieważ zima to czas, kiedy zmrok zapada bardzo szybko warto zadbać o kilka innych elementów wyposażenia. Elementy odblaskowe powinny być obowiązkowym aspektem ubioru, niezależnie od pory roku, ale zimą są tym bardziej ważne. Pamiętajmy, że po zmroku nie tylko biegacz, ale i kierowca ma bardzo ograniczoną widoczność, więc uważajmy na siebie nawzajem!

Wyprawy na bieg do lasu są świetnym pomysłem, ale na taką wyprawę warto wyposażyć się w dodatkowe źródło światła. Lekka
i wygodna czołówka, to doskonałe rozwiązanie na każdy typ terenu, który nie jest oświetlony.

W zdrowym ciele – zdrowy duch!

Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym dlaczego biegamy. Bardzo często motorem jest ambicja i popychanie swoich osiągów dalej
i dalej, ale przede wszystkim niech motywatorem będzie zdrowie. Bieganie podczas ostrych mrozów z infekcją, bolącym gardłem, gorączką, czy katarem lepiej sobie odpuścić. Narazi nas ono tylko na zaostrzenie i nasilenie objawów, które tylko na dłużej mogą wpakować do łóżka. Lekki trening podczas choroby to doskonały substytut intensywnej aktywności.

Witamina D3 +K2 – niezbędnik w okresie jesienno-zimowym

Na prawidłową termoregulację i samopoczucie bardzo duży wpływ ma dobrze zaplanowana dieta. Każdy biegacz powinien wiedzieć jak ważny jest lekki, ale i energetyczny plan posiłków. W okresie zimowym szczególnie warto zadbać o suplementację witamin i składników mineralnych odpowiedzialnych za wspomaganie metabolizmu energetycznego i odporność organizmu. Świetnym pomysłem będzie ubogacenie jedzenia w przyprawy o rozgrzewającym działaniu takie jak: cynamon, kardamon, imbir, czy kardamon, a nawet odrobinę ostrej papryki. Dbaj też o prawidłowe nawodnienie!

Jagoda Wolinska - parę słów o autorze:

Hej! Od kilku lat jestem prawdziwą tropicielką nowości oraz dawno zapomnianych, ale wciąż aktualnych sposobów na fit życie. Kiedy nie pracuję, to czytam, chodzę, spaceruję z psem, biegam, skaczę, jeżdżę na rowerze i jem szpinak z gruszką i pietruszką. Czy trenuję regularnie? Chciałabym! Za to wiem jak się odżywiać, żeby było zdrowo i wartościowo przy jednoczesnym zachowaniu szczupłej sylwetki. Dzielę się z Wami moją wiedzą człowieka aktywnego - zapraszam do lektury pozostałych moich artykułów - mam nadzieję, że Was zainspirują :) Zobacz pozostałe posty tego autora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *