Koenzym Q10 – działanie i właściwości CZĘŚĆ 1

Koenzym Q10, czyżby najważniejszy  składnik warunkujący funkcjonowanie organizmu ?

Jest potrzebny między innymi do prawidłowego przebiegu etapów łańcucha oddechowego, będącego końcowym szlakiem syntezy ATP. Na bazie tej sentencji można wywnioskować, że skoro energia powstaje w mitochondriach i że ostatnim etapem jej produkcji jest właśnie łańcuch oddechowy, koenzym Q10 stanowi jeden z najważniejszych związków naszego organizmu. Każda tkanka ludzkiego ciała zbudowana jest z komórek, a każda komórka produkuje energię niezbędną do funkcjonowania danego narządu, a żeby tej energii nie zabrakło potrzebny jest właśnie koenzym Q10!

 

Nie trzeba zatem wspominać dodatkowo jak istotny jest to składnik i  jak wiele ma on zastosowań. Artykuł poświęcony jest najważniejszym zastosowaniom koenzymu Q10 oraz jego mniej znanym właściwościom.

 

Pomocnik w leczeniu niewydolności serca

Niewydolność serca jak sama nazwa wskazuje określa stan w którym serce nie jest w stanie doprowadzić odpowiedniej ilości krwi do narządów, w wyniku czego pozostają one niedokrwione lub zalega w nich zbyt duża jej ilość[1]. Do niewydolności mięśnia sercowego może doprowadzić oczywiście choroba niedokrwienna serca, ale też…? No właśnie o tym zaraz. Typowymi objawami niewydolności serca są duszności, przewlekłe zmęczenie, obrzęki, utrata apetytu, zawroty głowy, kołatanie serca, omdlenia itp.

 

Powracając do odpowiedzi, co wywołuje niewydolność serca. Otóż okazuje się że mięsień sercowy jest tkanką niezwykle bogatą w mitochondria. Szacuje się, że stosunek samych mitochondriów do masy mięśnia sercowego wynosi około 60%! Świadczy to tylko o tym, że w przypadku niedoborów pewnych składników niezbędnych do prawidłowego przeprowadzenia etapów syntezy ATP, szczególnie na poziomie łańcucha oddechowego, może dojść do obniżonej syntezy adenozynotrójfosforanu(ATP),  czyli niedoboru energii w mięśniu sercowym, co negatywnie przekłada się na jego wydajność. Szczególnym przypadkiem niewydolności serca mogą być pacjenci stosujący statyny, w wyniku których obniża się wewnątrzkomórkowa zawartość koenzymu Q10, kofaktora odpowiadającego za przenoszenie elektronów w procesie syntezy ATP.

 

Tyle mniej więcej o jednej z możliwych przyczyn. Natomiast pora teraz na parę przykładów literaturowych. W podwójnie zaślepionej próbie obejmującej 420 uczestników cierpiących na niewydolność serca poddano suplementacji koenzymem Q10 trzykrotnie w ciągu dnia dawką 100mg. Po 2 latach eksperymentu odnotowano znacząco niższe natężenie objawów oraz śmiertelność wynikającą z zatrzymania akcji serca[2].

 

Następne doniesienie literaturowe odnosi się do 641 uczestników z podziałem na grupę placebo. Badania trwające rok wykazało, że suplementacja koenzymem Q10 przyczyniła się do znacznie rzadszych incydentów związanych z hospitalizacją z tytułu niewydolności serca. Wynik ten odnosi się oczywiście do osób stosujących koenzym, grupa placebo nie odnotowała tak spektakularnych rezultatów[3].

 

Należy więc przypuszczać, że koenzym Q10 jest rewelacyjnym rozwiązaniem niosącym pomoc w przywróceniu optymalnego zdrowia tkanki serca poprzez odrestaurowanie odpowiednich poziomów energetycznych, obniżenie uszkodzeń oksydacyjnych wynikających z aktywności wolnorodnikowej.

 

Płodność…[4]

 

Możliwość zapłodnienia komórki jajowej, a właściwie zdolność do jej zapłodnienia maleje wraz z wiekiem. Komórki jajowe są niezwykle podatną strukturą na uszkodzenia oksydacyjne, podobnie plemniki, stan zapalny wywołujący zaburzenia funkcjonowania układu rozrodczego negatywnie wpływa na ruchliwość plemników oraz ich liczbę. Plemnik najwięcej mitochondriów posiada w ogonku, za pomocą którego może się poruszać. Niedobór energii towarzyszący stanom zapalnym uniemożliwia prawidłową ruchliwość plemnika, nie wspominając już o procesie spermatogenezy, a więc powstawaniu plemników w jądrach, co też może zostać osłabione w wyniku niedoboru koenzymu Q10[5].

 

W tym momencie warto zaznaczyć, że bohater dzisiejszego artykułu jest niezwykle silnym antyoksydantem.

 

Podanie koenzymu Q10 przyczynia się do poprawy ruchliwości plemników, ich produkcji oraz zapobiega bezpłodności. Powyższe efekty zawdzięcza się nie tylko zwiększonej produkcji energii w danych narządach, ale też wspomnianej aktywności antyoksydacyjnej koenzymu.

 

Migreny/Bóle głowy

Dobrze wchłanialny ubichinol Aliness

Niewątpliwie zmora wielu osób. W świecie doniesień medycznych migrenę zaczyna się obecnie klasyfikować nawet jako chorobę neurodegeneracyjną. Charakterystyka tych chorób opiera się na obniżonej aktywności mitochondrialnej, okazuje się że bardzo podobną sytuację obserwuje się przy bólach głowy i migrenach[6].

 

Na poziomie komórkowym obserwuje się zaburzenia przemian fosforylacji oksydacyjnej glukozy-czyli jej pozyskiwaniu energii z glukozy-w obrębie pnia mózgu oraz nerwu trójdzielnego. Skoro przy nerwie trójdzielnym jesteśmy, warto nadmienić istotną rolę stężenia homocysteiny i wrażliwości nerwu trójdzielnego, a właściwie jego nadwrażliwości na obecność tego związku. Stąd bierze się spore znaczenie procesu metylacji i dostarczania witamin odpowiedzialnych za ten proces(Czyli B6, B12, kwas foliowy).

 

Na etapie łańcucha oddechowego występują pewne kompleksy enzymatyczne, między którymi następuje przeskakiwanie elektronów, głównie przy pomocy koenzymu Q10. Migrena charakteryzuje się obniżoną zdolnością przeskakiwania elektronów między wspomnianymi kompleksami, wynikiem tego jest mniej wydajna synteza ATP, obniżone stężenie glutationu w mózgu, co prowadzi do zwiększonej podatności na stosunkowo nieduże stężenie związków prozapalnych takich jak COX-2(cyklooksygenaza) i szereg interleukin(Il-1B, IL-6,TNF-alfa,LPS) wywołujących lokalny stan zapalny.

 

Na potwierdzenie powyższych argumentów, warto dodać, że notuje się znaczny niedobór konezymu Q10 u osób cierpiących na migreny.

 

Badania przeprowadzone na większej ilości osób, bo aż 1550 wykazało zmniejszenie nasilenia ataków migreny, dodatkowo zaobserwowano, że substancja będąca tematem tego artykułu może stanowić element terapii skutecznie przeciwdziałającej migrenom, gdyż okazuje się że koenzym Q10 stanowi nie tylko czynnik redukujący objawy migreny, ale może też całkowicie zapobiegać tej specyficznej jednostce chorobowej[7].

 

Aktywność fizyczna a koenzym Q10

 

 

Sport to zdrowie jak wiadomo, jednak tylko  w zdrowych i powiedzmy zindywidualizowanych ilościach. Każda sesja treningowa jest stanem zapalnym mającym na celu hartowanie organizmu i przyzwyczajanie go do większych obciążeń, w wyniku czego notuje się poprawę siły, mocy, koordynacji i innych zdolności motorycznych. Jednak forsownym jednostkom treningowym towarzyszy jak wspomniany stan zapalny. W przypadku nieodpowiedniej regeneracji organizmu, podnosi się aktywność wolnorodnikowa, co sprzyja różnym zaburzeniom związanym z przemianami energetycznymi. Niedobór energii w tkance mięśniowej przekłada się na słabszą siłę skurczu mięśnia, a co za tym idzie słabszy efekt treningu pomimo włożonego wysiłku[8,9].

 

Podaż koenzymu Q10 przyczyniając się do podwyższenia syntezowanej energii, może przyczynić się do procesu powstawania nowych mitochondriów przez aktywację PPAR-gamma(gamma receptorów aktywowanych proliferatorami peroksysomów). Kolejną zaletą właściwej pracy mitochondriów komórek mięśniowych jest synteza białka iryzyny(czynnik Goldsteina) odpowiedzialny za zwiększenie tolerancji na insulinę, co od razu sprawia że osoby insulinooporne wyciągną ciekawe benefity z tytułu długofalowego korzystania z koenzymu Q10.

Kreatyna od Testosterone, korzystna dla osób trenujących beztlenowo o tlenowo

Wydolność i wydajność podczas sesji treningowych można osiągnąć poprzez zmniejszenie profilu oksydacyjnego, takie korzyści przynosi też koenzym Q10, co może mieć swoją rolę w przełamywaniu zjawiska stagnacji z tytułu osłabionej regeneracji i zbyt forsownych jednostek treningowych promujących stan zapalny.

 

Co więcej podaż koenzymu Q10 przyczynia się do zwiększenia mocy ćwiczeń, a to może pomóc z tak zwanej rekrutacji jednostek motorycznych, co przekłada się na lepszą kontrolę na linii układ nerwowy-mięśniei pozwala na progresję w bojach. Przy suplementacji koenzymem Q10 notuje się także zmniejszenia zmęczenia. Efekt ten można prawdopodobnie przypisać zwiększonej ilości mitochondriów, która przekłada się na podwyższenie granicy tzw. progu tlenowego[10].

 

Jak widać korzyści w sporcie z suplementacji koenzymem Q10 mogą  wyciągnąć zarówno sportowcy trenujący tlenowo jak i beztlenowo.

 

Gospodarka cukrowa[11]

 

Hasło gospodarka cukrowa, myślisz-cukrzyca. Właściwie to prawidłowe stwierdzenie, ponieważ zaburzenia dotyczące glikemii niewątpliwie prowadzą do rozwoju cukrzycy, jednej z największych chorób cywilizacyjnych XXI wieku. Jak do tego dochodzi z punktu widzenia biochemii stanu zapalnego? Otóż wysokie stężenie glukozy towarzyszące  cukrzycy utrudnia syntezę ATP w mitochondriach komórek B-trzustki oraz hamuje fosforylację oksydacyjną glukozy. Taki stan aktywuje niebezpieczny enzym kaspazę 3 oraz prowadzi do uwolnienia cytochromu c, cząstki aktywującej stan zapalny w momencie translokacji cytochromu c z przestrzeni międzybłonowej do cytoplazmy komórki. Prowadzi to do apoptozy komórek B-trzustki.

 

Powyższy schemat swoją przyczynę bierze w nadmiernym stresie oksydacyjnym. A teraz dobre wieści. Koenzym Q10 podawany osobom z cukrzycą przyczynił się do poprawy wrażliwości na insulinę poprzez odpowiednią modulację ścieżki PI3K. Nastąpiła również regulacja poziomu cukru w wyniku uwrażliwienia białka AS160 warunkującego prawidłową translokację do błony komórkowej receptora GLUT4.

 

Osoby cierpiące na cukrzycę typu 2 mają bardzo zaburzony obraz diagnostyczny, widoczna jest dislipidemia, podwyższone próby wątrobowe ALAT/ASPAT/GGTP, obniżony klirens kreatyniny(eGFR), podwyższony poziom kreatyniny itp. Większość parametrów okazuje się być regulowana przez podaż właśnie koenzymu Q10. Nie dziwne że osoby z cukrzycą typu 2 notują stężenie koenzymu Q10 około 2/3 krotnie mniejsze niż osoby zdrowe!

 

Pewne badanie trwające 12 tygodni określające rolę koenzymu Q10 u osób z cukrzycą typu 2 wykazało obniżenie poziomu hemoglobiny glikowanej(HbA1C) i poziomu cukru na czczo.

 

Wszystko co związane ze skórą i koenzymem Q10

 

Na początek troszkę informacji o barwinku skórnym-melaninie. Melanina, czyli brązowy barwnik skóry powstaje przez utlenienie oraz polimeryzację tyrozyny, jednego z aminokwasów endogennych. Procesy te są aktywowane przez tyrozynazę-enzym wymagający obecności kofaktora jakim jest miedź. Ten barwnik skórny zawiera kilka niesparowanych elektronów, które zmieniając swoje stany energetyczne pomagają w absorbowaniu, przetwarzaniu i wypromieniowaniu w postaci ciepła światła UV. To jest jeden z głównych powodów, dlaczego wysokie stężenie melaniny znajduje się również w plamce żółtej oka.

 

Ale do rzeczy stres oksydacyjny i związana z nim obecność reaktywnych form tlenu związana jest ze stanami zapalnymi zlokalizowanymi na skórze-wywołanymi nadmierną ekspozycją na działanie promieni UV[13]. Odpowiednio zastosowana emulsja koenzymu Q10 posiada właściwości wnikania aż do  skóry właściwej znacząco redukując stres oksydacyjny w tej tkance.

 

Istnieją doniesienia mówiące o tym, że osoby z niskim stężeniem koenzymu Q10 są bardziej narażone na wystąpienie nowotworu skóry[14].

 

Inne stany zapalne skóry takie jak trądzik różowaty, trądzik pospolity, Atopowe zapalenie skóry(AZS), również wiążą się z obniżeniem potencjału antyoksydacyjnego, wynika z różnych czynników wśród których należy wymienić niewłaściwie zbilansowaną dietę, predyspozycje genetyczne itp. Istnieją przypadki kliniczne, w których zastosowanie koenzymu Q10 przyczyniło się do obniżenie objawów ze strony chorób zapalnych skóry. Efekt ten wiązał się najprawdopodobniej ze wspomnianym zwiększeniem potencjału antyoksydacyjnego melanocytów. Należy zwrócić uwagę na to ,że koenzym Q10 jest substancją lipofilną, czyli lubiącą towarzystwo tłuszczu. Istnieją formy koenzymu w formie odpowiednich balsamów, które ułatwiają jego wnikanie do głębszych warstw skóry. W kwestii jego doustnej aplikacji warto do posiłku dodać tłuszcz w postaci np. oliwy z oliwek, będącej w tym wypadku nośnikiem dla koenzymu Q10[12].

 

Dalsza część zastosowań koenzymu Q10 niebawem. Zacznie się tematem związanym z nowotworami.

 

Źródła:

  1. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26512330
  2. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25282031
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8241697
  4. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26111777
  5. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24578993
  6. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24331360
  7. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17355497
  8. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11375753
  9. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23182644
  10. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19644406/
  11. https://jdmdonline.biomedcentral.com/articles/10.1186/s40200-014-0081-6
  12. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4737275/
  13. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24527317/
  14. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16443053

Pozostałe informacje, które zostały wplecione w artykuł pochodzą z książki autorstwa Dr Bodo Kuklińskiego pt. „Mitochondria”

Mateusz Jagielski-Szczypik - parę słów o autorze:

Studiuję Żywienie Człowieka, jestem Trenerem Osobistym, interesuje mnie tematyka dietetyki sportowej i klinicznej, zaburzenia na tle hormonalnym oraz medycyna mitochondrialna i wiele innych, sporo by pisać :) Oprócz tego jestem Specjalistą polecanym Insulinoopornym akredytowanym przez Fundację Insulinooporność. Zobacz pozostałe posty tego autora

10 komentarzy: “Koenzym Q10 – działanie i właściwości CZĘŚĆ 1

  1. Bardzo konkretna baza wiedzy! Teraz przynajmniej wiem więcej, co oznacza napis koenzym Q10 na moich kosmetykach do celia 🙂 Druga część wpisu także bardzo dobra!

  2. Borykam sie z objawami niewydolności serca, stosuje ryboze i Q10 i teraz pytanie… na opakowaniu Q10 pisze ze 1 kapsułka raz dziennie do posiłku a Pan pisze o eksperymencie z 3 kapsułkami… pytanie brzmi : czy zbyt duza ilosc Q10 moze mi zaszkodzic ? Czy moze smiało bez obaw moge przejść z jednej na dwie lub trzy kapsułki Q10 ??? Pozdrawiam !

    1. Pytanie jaka jest stosowana forma koenzymu, oraz jaka dawka wskazana na opakowaniu, w momencie zastosowania ubichinoLu zamiast ubichinoNu dawki stosowane mogą niższe i zanotuje się korzystny efekt przy 100mg, natomiast przy ubchinoNie, można byłoby zwiększyć dawkę do 200mg. W kwestii zwiększania dawki skonsultowałbym się mimo wszystko z lekarzem. W zachowaniu zdrowia wszystko musi być w stanie równowagi, zbyt duża ilość koenzymu także może być szkodliwa. Pozdrawiam 🙂

  3. A ja bym chciała znać przeciwwskazania. I skutki przedawkowania. oraz interakcje z lekami.
    Wzięłam koenzym drugi raz od wczoraj i jakoś mnie nosi….

    1. Najczęstsze skutki przedawkowania: nudności, biegunki, utrata apetytu, bóle głowy, bezsenność, zawroty głowy, drażliwość. W okresie ciąży nie jest wskazany, praktycznie jak większość suplementów i ostrożnie z koenzymem jeśli przepisane są statyny czy leki rozrzedzające krew np. warfaryna.

      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *