Zdjęcie: Shamblen Studios, Unsplash
Tlenek azotu to krótko żyjąca, gazowa substancja rozszerzająca naczynia krwionośne. Ze względu na swoją specyficzną budowę chemiczną jest niezwykle aktywny, szybko wchodząc w reakcje i przekształcając się w związki takie jak azotyny i azotany. W naszym organizmie odgrywa on niesamowitą rolę: bierze udział w przekazywaniu sygnałów w układzie nerwowym, wspiera plastyczność połączeń nerwowych, uczestniczy w odpowiedzi zapalnej, hamuje zlepianie się płytek krwi (co zapobiega zakrzepom) oraz reguluje napięcie naczyń krwionośnych.
Tlenek azotu jest produkowany w naszym ciele podczas przetwarzania L-argininy (częściowo niezbędnego aminokwasu). Aby ten proces zaszedł, potrzebne są specjalne enzymy oraz substancje pomocnicze (jak wapń, pewne formy witamin z grupy B oraz tlen). Problem polega na tym, że doustne zażywanie suplementów z samą L-argininą często nie wystarcza, by nakarmić te enzymy. Dlaczego? Ponieważ duża część połkniętej L-argininy jest przechwytywana przez żołądek, jelita i wątrobę i zużywana do innych celów (np. produkcji kreatyny), albo niszczona przez specjalny enzym (arginazę), zanim w ogóle dotrze do krwiobiegu. Z kolei L-cytrulina, podana doustnie, bez problemu omija te „pułapki” pierwszego przejścia, trafia do nerek i tam jest zamieniana w L-argininę, co skutecznie i trwale podnosi poziom tego związku we krwi i w tkankach.
Arbuz i jego skład odżywczy
Arbuz pochodzi z Afryki Równikowej, gdzie jest uprawiany od ponad 5000 lat. Rozmiar tych owoców rosnących w klimacie tropikalnym waha się od niespełna 1 kilograma do ponad 30 kilogramów. Składają się one z miąższu, skóry i pestek, które stanowią odpowiednio 68%, 30% i 2% całkowitej wagi owocu. Miąższ może być biały, żółty, pomarańczowy, różowy lub czerwony (ten ostatni jest najpopularniejszy). Kolor ten zależy od zawartości naturalnych barwników, nie wpływa jednak na smak. Arbuzy mogą mieć od 200 do 800 pestek o najróżniejszych kolorach i rozmiarach.
Pestki uważane są za najbardziej kaloryczną część arbuza (od 354 do 560 kilokalorii na 100 gramów suchej masy) ze względu na wysoką zawartość białka (od ok. 32 do prawie 50 gramów w 100 g suchej masy) oraz tłuszczów (od 22 do 50 gramów). Olej z pestek arbuza składa się głównie ze zdrowych kwasów tłuszczowych: kwasu linolowego, oleinowego, palmitynowego i innych.
Skóra arbuza jest powszechnie uważana za odpad, chociaż można z niej robić dżemy, cukierki i marynaty. Zarówno miąższ, jak i skóra składają się w głównej mierze z wody (miąższ w 90-92,5%, a skóra w 67-90%). Dzięki temu arbuz jest owocem niskokalorycznym (miąższ ma 30-46 kcal, a skóra ok. 130 kcal w 100 gramach świeżej masy). Zawierają one niewielkie ilości tłuszczów i białek, a głównie węglowodany, w tym od około 5 do 9% naturalnych cukrów odpowiedzialnych za słodycz.
W arbuzie znajdujemy jednak cenne wolne aminokwasy. Szalenie ważne jest to, że L-cytrulina kumuluje się w ogromnych ilościach w miąższu i skórze arbuza (zwłaszcza gdy roślina dojrzewała w trudnych warunkach środowiskowych). Co ciekawe, to w białej skórze arbuza L-cytruliny jest najwięcej! Wynosi ona od 0,06 do 0,5 grama na 100 gramów świeżej skóry. Dla porównania czerwony miąższ zawiera jej mniej, bo od 0,04 do 0,16 grama na 100 g, a w pestkach nie ma jej w ogóle. Zawartość ta różni się też od koloru owocu – arbuzy żółte i pomarańczowe mają jej więcej w suchej masie niż arbuzy czerwone.
Skupmy się na liczbach. Aby osiągnąć minimalną dawkę L-cytruliny wykazującą efekt leczniczy (od 2 do 3 gramów dziennie), musielibyśmy zjeść od 1 do 3 kilogramów świeżej skóry arbuza lub od 2,5 do 5 kilogramów świeżego, czerwonego miąższu każdego dnia! To spory problem logistyczny. Dlatego naukowcy i przemysł pracują nad odwadnianiem arbuza i tworzeniem z niego proszku. Sproszkowany arbuz pozwala na dostarczenie odpowiedniej dawki L-cytruliny bez konieczności jedzenia kilogramów owoców, jest łatwy w przechowywaniu i umożliwia precyzyjne dawkowanie w badaniach i sporcie.
Choć arbuz to biochemiczna skarbnica zdrowia, musimy spojrzeć na twarde liczby. Aby uzyskać zauważalny efekt fizjologiczny i dostarczyć optymalną dawkę L-cytruliny (2 do 3 gramów dziennie), potrzebowalibyśmy zjeść:
- Od 1 do 3 kg świeżej, białej skóry arbuza (tej tuż pod zieloną łupiną) LUB
- Od 2,5 do 5 kg czerwonego, słodkiego miąższu.
Dla większości z nas są to ilości logistycznie i żołądkowo nie do przejedzenia. Co to oznacza w praktyce? Włączenie arbuza (szczególnie jego białej części) do diety to świetny nawyk prozdrowotny, ale do wywołania konkretnej, ukierunkowanej reakcji naczyniowej znacznie lepiej sprawdzają się naturalne ekstrakty lub sproszkowana forma tego owocu.
Pod względem witamin miąższ arbuza zawiera kwas askorbinowy (witaminę C) i cholinę (odpowiedzialną za pracę układu nerwowego). Z kolei skóra arbuza bryluje pod względem zawartości witaminy A, witaminy C, B6 (pirydoksyny) i B2 (ryboflawiny). Ze względu na zawartość oleju pestki arbuza kryją w sobie ogromne ilości witaminy E (szczególnie jej najbardziej aktywnej formy – alfa-tokoferolu).
Biorąc pod lupę minerały, we wszystkich częściach arbuza króluje potas (w miąższu od 100 do 200 mg na 100 g, ale w pestkach jest go nawet ponad 1000 mg!). Do tego dochodzi pokaźna ilość magnezu, fosforu, wapnia, a w pestkach także miedzi i manganu.
Arbuz to jednak nie tylko witaminy, to także bogactwo innych bioaktywnych substancji o ogromnym znaczeniu terapeutycznym. Należą do nich związki fenolowe, karotenoidy i unikalne związki z grupy kukurubitacyn.
Związki fenolowe (tzw. polifenole) produkują rośliny, by chronić się przed stresem. Dla człowieka to najpotężniejsze substancje przeciwutleniające, zdolne do wychwytywania wolnych rodników i chroniące nasze komórki oraz kod DNA przed zniszczeniem (co zapobiega wielu chorobom zwyrodnieniowym). Arbuz zawiera takie polifenole jak kwasy fenolowe, rutynę czy kwercetynę. Co ciekawe, najwięcej polifenoli mają pestki, potem skóra, a najmniej sam słodki miąższ.
Miąższ arbuza zawiera za to tzw. karotenoidy. Czerwony arbuz to w 90-95% czysty likopen i 5-10% beta-karotenu. (Żółte arbuzy z kolei zawierają głównie luteinę i beta-karoten). Likopen jest czerwonym barwnikiem, a w naszym ciele zachowuje się jak potężny antyoksydant. Likopen m.in. hamuje powstawanie cząsteczek wywołujących stany zapalne w organizmie, zapobiega uszkodzeniom komórek, zapobiega utlenianiu się złego cholesterolu (co chroni przed miażdżycą), poprawia elastyczność naczyń krwionośnych, obniża skurczowe ciśnienie krwi i chroni przed łagodnym przerostem prostaty. Beta-karoten z arbuza również chroni nas przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, wspiera nasz wzrok, chroni skórę, a nawet udowodniono, że pomaga w walce z otyłością i cukrzycą typu 2. W żółtych arbuzach znajdziemy luteinę i zeaksantynę, substancje doskonale znane z ochrony naszych oczu przed zwyrodnieniem plamki żółtej.
Wreszcie kukurubitacyny. To złożone związki roślinne powszechne w rodzinie dyniowatych, do których należy arbuz. Badania naukowe udowodniły, że kukurubitacyny potrafią zatrzymać namnażanie się wielu linii komórek nowotworowych (m.in. raka piersi, wątroby, trzustki, prostaty, płuc i pęcherza moczowego). Ponadto niektóre ich formy potężnie hamują enzymy wywołujące stany zapalne i ból.
Jabłczan cytruliny od testosterone.pl – KUP TUTAJ
Metabolizm i transport L-cytruliny
L-cytrulina to substancja, która po zjedzeniu (np. w postaci arbuza) wchłania się z naszego układu pokarmowego w środkowej i dolnej części jelita cienkiego. Co niezwykle istotne dla zdrowia – L-cytrulina wchłania się inaczej i lepiej niż czysta L-arginina, dlatego nawet przy bardzo dużych dawkach nie wywołuje tzw. biegunki osmotycznej, po której musielibyśmy natychmiast biec do toalety.
Gdy cytrulina przedostanie się z jelit do krwiobiegu, przepływa przez wątrobę, ale wątroba prawie w ogóle jej nie trawi! Aż około 75-80% krążącej L-cytruliny trafia prosto do nerek. To właśnie tam ulega chemicznym procesom polegającym na przemianie jej (przy użyciu energii z komórek) bezpośrednio w L-argininę. Stworzona w ten sposób L-arginina jest wyrzucana przez nerki z powrotem do krwi i rozprowadzana do wszystkich tkanek ciała. Nerki są tak wydajne, że produkują w ten sposób aż 60% całego zapasu nowej L-argininy w naszym organizmie.
Nasz organizm umie też produkować pewne ilości L-cytruliny samodzielnie w jelitach z innych substancji pochodzących z pożywienia (takich jak glutamina i prolina), oraz z rozpadu użytej już L-argininy. L-arginina jednak często ulega procesom rozkładu m.in. przy udziale wspominanego enzymu o nazwie arginaza, przez co jej pula ulega uszczupleniu.
Doustne podanie L-cytruliny błyskawicznie podnosi zarówno poziom samej L-cytruliny, jak i nowo powstałej z niej L-argininy. Szczyt ich stężenia we krwi następuje po 1,5 do 2 godzin od zjedzenia i wraca do normy po około 5 do 8 godzinach. Co zadziwiające, kiedy zdrowym mężczyznom podawano 2 gramy L-cytruliny przez 8 dni, stężenie argininy we krwi powoli rosło i utrzymywało się na wysokim poziomie przez wiele godzin. Tego samego efektu nie udało się uzyskać, gdy podano im po prostu 2 gramy czystej L-argininy. Dowody naukowe mocno potwierdzają, że jedzenie L-cytruliny zdecydowanie bardziej stymuluje nasze ciało do ciągłej, naturalnej produkcji niezbędnych zapasów tlenku azotu i argininy.
Rola regulacyjna w organizmie
L-cytrulina ma także mnóstwo innych ról. W wątrobie bierze udział w tak zwanym cyklu mocznikowym. Usuwa on amoniak – niezwykle żrący i toksyczny związek powstający ze strawionych białek lub pracy naszych mięśni podczas ćwiczeń (amoniak to substancja, która powoduje uczucie potężnego zmęczenia mięśniowego po treningu). L-cytrulina przyspiesza oczyszczanie ciała z amoniaku poprzez zamianę go w nieszkodliwy mocznik, który wydalamy z moczem.
Nauka udowadnia, że L-cytrulina (podobnie jak powszechnie stosowana przez sportowców leucyna) potrafi bezpośrednio stymulować procesy budowy białek mięśniowych w naszych komórkach. Aktywuje specyficzne ścieżki sygnałowe w naszych genach, zmuszając je do budowy i naprawy tkanki mięśniowej. Ma to kluczowe znaczenie u osób starszych, u których normalny, białkowy posiłek nie wyzwala już tak dobrych sygnałów budowy mięśni jak kiedyś, przez co z wiekiem powoli tracimy masę i siłę. L-cytrulina po wchłonięciu do krwi działa jako impuls budulcowy dla starszych organizmów.
Co więcej, L-cytrulina to substancja polecana nawet pacjentom po masywnym usunięciu jelit chirurgicznie. Tacy pacjenci cierpią na gigantyczne niedobory argininy, a nie mogą dostać jej jako leku z powodu biegunek. Podawanie im cytruliny, która wchłania się błyskawicznie, pozwala na wyrównanie zapasów białek w całym ciele, chroniąc przed omdleniami czy niedożywieniem.
Tlenek azotu, jako ostateczny obrońca naczyń krwionośnych
Jak wspomnieliśmy, tlenek azotu to kluczowy gaz produkowany w naczyniach. Ciało może wytwarzać go też z naturalnych źródeł takich jak buraki, szpinak, cykoria czy rzodkiew. Kiedy już znajdzie się wewnątrz komórki, wykazuje potężne działanie na wielu frontach:
- Ma właściwości „wymiatacza” wolnych rodników tlenowych.
- W układzie odpornościowym tlenek azotu wytwarzany jest m.in. przez komórki zwane makrofagami. Używają one tego gazu jako śmiertelnej broni do zwalczania i zabijania chorobotwórczych patogenów czy komórek nowotworowych poprzez uszkadzanie znajdujących się w nich elementów.
- W układzie nerwowym gaz ten wspomaga pamięć i sprawność układu nerwowego, decydując o tym, jak szybko reagują nasze neurony i modyfikując białka, które za to odpowiadają.
- Tlenek azotu (zarówno ten pochodzący ze ścian naczyń, jak i ten we krwi) hamuje procesy zlepiania się płytek krwi i powstawania fibryny. Robi to poprzez redukcję stężenia jonów wapnia w komórkach płytek. Mniej wapnia w płytce sprawia, że nie umie się ona „zablokować” na ścianie naczynia i nie przyciąga innych płytek. To powstrzymuje rozprzestrzenianie się zakrzepów, które mogą zablokować tętnicę.
- Gaz ten wpływa korzystnie na mitochondria – pozwala im wytwarzać energię dużo skuteczniej, bez zjawiska „wycieku” marnowanego paliwa, co zapewnia świetny zastrzyk energii do naszych mięśni.
Najważniejszą funkcją jest jednak ta w tętnicach. Tlenek azotu przedostaje się do ukrytej warstwy mięśniówki oplatającej żyły i tętnice. Aktywuje proces wyrzucania jonów wapnia na zewnątrz komórek mięśniowych. Ponieważ skurcz mięśnia zależy od interakcji wapnia, brak wapnia sprawia, że naczynie natychmiast ulega rozluźnieniu. Światło tętnicy się zwiększa, przepływ krwi ulega ułatwieniu, a ciśnienie mocno spada.
Witamina C od testosterone.pl – główny przeciwutleniacz znajdujący się w owocach – KUP TUTAJ
Ochronny wpływ jedzenia arbuza na serce
Choroby układu krążenia i miażdżyca mają złożoną strukturę: zaczyna się to od stanu zapalnego i nadmiaru wolnych rodników w organizmie. To środowisko sprawia, że tzw. „zły” cholesterol LDL (obecny w krwiobiegu) zaczyna rdzewieć (utleniać się). Taki zepsuty cholesterol wnika pod ścianę naczynia krwionośnego i tworzy złogi nazywane komórkami piankowatymi, które ostatecznie blokują przepływ. Ten proces dosłownie dusi produkcję życiodajnego tlenku azotu.
Antyoksydanty pochodzące z jedzenia arbuza – takie jak polifenole, likopen czy witamina C – chronią naszą krew przed rdzą. Naprawiają one enzymy odpowiedzialne za produkcję tlenku azotu. Wysoce specjalistyczna struktura chemiczna likopenu sprawia, że wchłania on w siebie destrukcyjną energię wolnych rodników i neutralizuje je w ułamek sekundy, po prostu rozpraszając ją w postaci bezpiecznego ciepła komórkowego. Z kolei beta-karoten wtapia się bezpośrednio w błony naszych komórek oraz do wnętrza krążącego cholesterolu, uniemożliwiając innym wolnym rodnikom ich uszkodzenie. Substancje z arbuza hamują proces rozwoju miażdżycy na wielu etapach, a w połączeniu z ogromną dawką cytruliny, ożywiają cały aparat naczyń krwionośnych.
Czy istnieją badania z udziałem ludzi, które oceniały terapeutyczne podawanie arbuza?
Zdecydowana większość badań w medycynie wykonywana jest z użyciem izolowanej w fabrykach, samej syntetycznej cytruliny (ze względu na wygodę). Jednak arbuz to powszechnie dostępne, przystępne cenowo owoce, które mogą wnieść realny wkład w nasze zdrowie publiczne. Przykładowo, w przeprowadzonym badaniu pilotażowym na dorosłych osobach tuż przed wybuchem pełnego nadciśnienia podawano suplement z arbuza (zawierający 2,7 grama cytruliny i 1,3 grama argininy). Po zaledwie sześciu tygodniach zaobserwowano spadek zarówno ciśnienia, jak i sztywności tętnic! W innym badaniu z zastosowaniem zagęszczonego proszku z arbuza u osób otyłych w stanie przednadciśnieniowym również zaobserwowano spektakularną ulgę dla tętnic. Leczenie u takich ludzi to tzw. ratunek prewencyjny – potrafi uchronić nas od konieczności przyjmowania leków na receptę do końca życia.
Inne badanie kliniczne sprawdziło podawanie otyłym badanym zaledwie niewielkich porcji poszczególnych frakcji z arbuza. Po podaniu białej części skóry odnotowano ogromny wzrost cytruliny i argininy we krwi, tak samo jak po zjedzeniu miąższu i pestek. Co ciekawe w tym badaniu nie doszło od razu do nagłego, ogromnego rozszerzenia naczyń krwionośnych w przedramieniu. Naukowcy tłumaczą to faktem, że badanie było zrobione na zaledwie sześciu osobach i nie kontrolowało na co dzień ani ich diety, ani nawyków ruchowych – co stanowi poważną wadę badania. Niemniej udowodniło to naukowcom, że to, co do tej pory wyrzucaliśmy do kosza (biała skórka z arbuza), po spożyciu błyskawicznie zalewa naszą krew korzystnymi dla serca aminokwasami.
Choć dowody te są obiecujące, pokazują bardzo ważną rzecz. Wydaje się, że największe korzyści dla naczyń krwionośnych odnoszą ludzie, którzy są chorzy – w podeszłym wieku, z nadciśnieniem, zaburzeniami metabolicznymi i początkami zespołu metabolicznego. Naczynia u tych ludzi są głodne azotu. Dla kontrastu u całkowicie zdrowych, dorosłych osób pijących soki z arbuza (pół litra soku dziennie, przez dwa tygodnie) nie zauważono potężnych zmian ciśnieniowych we krwi. Taki sam zerowy wpływ obserwowano po podawaniu zdrowym kobietom po menopauzie soku arbuzowego przez cztery tygodnie. Dlaczego? Zdrowy organizm człowieka pilnuje swojej wewnętrznej, idealnej równowagi i nie potrzebuje dodatkowego ulepszania naczyń krwionośnych, które nie cierpią jeszcze na żadne choroby. U tych grup badawczych cytrulina po prostu stała się paliwem, które przeszło obojętnie dla w pełni drożnych i miękkich tętnic. Z drugiej strony np. jedno jednorazowe podanie soku ze szczególnego gatunku dzikiego arbuza japońskiego w pełni zdrowym kobietom (z niezwykle skoncentrowanymi związkami w swoim składzie) natychmiast poprawiło elastyczność naczyń w kostkach oraz polepszyło przepływ w dolnych tętnicach nóg, na co zwrócił uwagę inny zespół badawczy.
Pojedyncze shoty soku z arbuza podnoszą po prostu dawkę ratunkowych substancji we krwi. Ale długotrwała odnowa wymaga, aby badania przyszłości nad zastosowaniem leczniczym arbuza u ludzi z nadciśnieniem i otyłością koncentrowały się na stałych suplementacjach dawki w przedziale od 3 gramów do ponad 11 gramów samej cytruliny pobranej prosto z arbuza.
L-cytrulina w sporcie
Potencjał L-cytruliny wykracza daleko poza gabinety kardiologiczne. W świecie sportu na najwyższym poziomie i biohackingu, substancja ta jest jednym z fundamentów suplementacji okołotreningowej. Dlaczego? Ponieważ tlenek azotu to klucz do maksymalizacji wydolności i przyspieszenia regeneracji.
- Opóźnienie „odcięcia” w sportach o wysokiej intensywności
Podczas ekstremalnych wysiłków interwałowych (np. w sportach walki czy hokeju na lodzie), w mięśniach gwałtownie gromadzą się metabolity, w tym toksyczny amoniak. To on odpowiada za palący ból i uczucie nagłego „odcięcia” prądu. Ponieważ L-cytrulina napędza cykl mocznikowy, działa jak potężny bufor, który błyskawicznie wymiata amoniak z pracujących włókien mięśniowych. W praktyce oznacza to zdolność do utrzymania maksymalnej mocy przez dłuższą liczbę rund czy interwałów.
- Efekt „pompy” i optymalizacja regeneracji
Rozszerzenie naczyń krwionośnych to dla sportowca nie tylko satysfakcjonujący efekt wizualny („pompa mięśniowa”), ale przede wszystkim potężne narzędzie fizjologiczne. Szersze naczynia to autostrada, którą tlen i składniki odżywcze docierają do obciążonych tkanek znacznie szybciej. Jednocześnie usprawnia to wypłukiwanie kwasu mlekowego i mikrouszkodzeń zapalnych po treningu, co drastycznie skraca czas potrzebny na regenerację między jednostkami treningowymi.
- Protokół dawkowania: Kiedy i ile?
Badania farmakokinetyczne pokazują, że stężenie L-cytruliny i nowo powstałej L-argininy osiąga swój szczyt we krwi po 1,5 do 2 godzin od spożycia. Z tego powodu, aby zoptymalizować jej działanie na treningu, dawkę rzędu 4 do 8 gramów (najlepiej w postaci czystej L-cytruliny lub jabłczanu cytruliny, który dodatkowo wspiera produkcję energii ATP) należy przyjąć na około 60-90 minut przed planowanym obciążeniem.
- Synergia – poziom mistrzowski
Nasz organizm może produkować tlenek azotu dwiema ścieżkami: z aminokwasów (dzięki L-cytrulinie) oraz z azotanów zawartych w diecie. Zaawansowany protokół suplementacyjny polega na połączeniu obu tych mechanizmów. Zmiksowanie ekstraktu z arbuza (L-cytruliny) ze skoncentrowanym sokiem z buraka (bogatego w azotany) tuż przed treningiem tworzy potężną synergię, która stymuluje produkcję tlenku azotu ze zdwojoną siłą, zapewniając maksymalne parametry wydolnościowe.
Wnioski
W obecnych czasach zapotrzebowanie na powrót do naturalnego żywienia stale rośnie, ze względu na poszukiwanie zdrowych nawyków na świecie. Zwykły arbuz to roślina o niezwykle silnych właściwościach farmakologicznych: to źródło substancji bioaktywnych, karotenoidów i fenoli obniżających stan zapalny, opóźniających starzenie, hamujących nowotwory i chroniących serce przed fizjologiczną zagładą. To wyśmienity potencjał terapeutyczny.
Mimo wielu badań pojawia się jedna główna przeszkoda. Objętość arbuza – ile musimy zjeść by poczuć fizyczny, laboratoryjny efekt zdrowotny – to prawdziwe wyzwanie. Innowacyjne gałęzie przemysłu muszą skupić się na nauce jak lepiej, zgrabniej i bez marnowania jedzenia wyekstrahować dobroczynne związki z arbuzowych odpadów na dużą skalę. L-cytrulina wyizolowana w naturalny sposób obniża ciśnienie i przywraca funkcję obumierającym zesztywniałym naczyniom właśnie dlatego, że po ominięciu żołądka tworzy podstępnie z pomocą nerek nowy magazyn argininy do tworzenia tlenku azotu.
Obecne badania miały w większości krótki czas trwania i nie zagłębiły się w interakcje pożywienia opartego o arbuz z farmakologicznymi lekami na receptę przyjmowanymi codziennie na ciśnienie krwi czy miażdżycę przez chorych na serce, co zostawia obiecującą ścieżkę naukową na lata w przyszłość, podnosząc publiczną wartość nauki o zdrowym żywieniu.
Źródła
- Schwedhelm, E. et al. (2008). Pharmacokinetic properties of oral L-citrulline and L-arginine. J. Clin. Pharmacol.
- Grimble, G.K. (2007). Adverse gastrointestinal effects of arginine. J. Nutr.
- Tarazona-Díaz, M.P. et al. (2011). Bioactive compounds from watermelon cultivars. J. Sci. Food Agric.
- Du, X. et al. (2022). Amino acids and aroma compounds in watermelon. Molecules.Collins, J.K. et al. (2007). Watermelon consumption increases plasma arginine. Nutrition.
- Fila, W.A. et al. (2013). Proximate compositions of watermelon. Int. J. Sci. Technol. Res.
- Edwards, A.J. et al. (2003). Watermelon juice increases plasma lycopene. J. Nutr.
- Biddle, M.J. et al. (2015). Lycopene dietary intervention in heart failure. J. Cardiovasc. Nurs.
- Marcelino, G. et al. (2020). β-Carotene: Preventive role for type 2 diabetes and obesity. Molecules.Chen, X. et al. (2012). Biological activities of cucurbitacins. Anti-Cancer Drugs.
- Bahri, S. et al. (2013). Citrulline: From metabolism to therapeutic use. Nutrition.
- Suzuki, T. et al. (2017). Effects of combined L-citrulline and L-arginine. Biosci. Biotechnol. Biochem.
- Rhim, H.C. et al. (2020). Effect of citrulline on post-exercise exertion. J. Sport Health Sci.
- Bailey, S.J. et al. (2015). L-Citrulline improves high intensity exercise performance. J. Appl. Physiol.
- Osowska, S. et al. (2004). Citrulline restores nitrogen balance. Gut.
- Vong, L.B. & Nagasaki, Y. (2020). Nitric oxide nano-delivery for cancer therapeutics. Antioxidants.
- Casas, R. et al. (2018). Nutrition and cardiovascular health. Int. J. Mol. Sci.
- Treggiari, D. et al. (2018). Lycopene increasing nitric oxide bioavailability. J. Funct. Foods.
- Figueroa, A. et al. (2011). Watermelon supplementation on aortic blood pressure. Am. J. Hypertens.
- Fan, J. et al. (2020). Pharmacokinetic parameters of watermelon. J. Agric. Food Chem.
- Fujie, S. et al. (2022). Wild watermelon juice reduces arterial stiffness. Nutrients.






